Przejdź do głównej zawartości

Potworek POU

Witajcie,
dziś na tapecie postać z gry na smartfona: POU.
Ja osobiście w nią nie gram, ale mój syn ją uwielbia :)
Jednak nie nazywa go Pou, tylko potworek.
Tak do końca nie jestem do niego przekonana.
Ale najważniejszy test przeszedł :) Jeżeli Mati zobaczył w nim potworka, to jest oki :)



Tylko dostałam jeszcze zadanie, żeby dorobić mu nogi :)

A tutaj link do wzorku z którego korzystałam.

Pozdrawiam

Monika

Komentarze

  1. Jaaaki fajny! :D I jaki duży! Też nie gram w tę grę, ale potworek mi się podoba, bardzo sympatyczny z niego gość :) Jestem przekonana w stu procentach do niego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Specjalnie większego zrobiłam, żeby było można się spokojnie do niego przytulić :)

      Usuń
  2. Ze mnie totalna ignorantka, jeśli chodzi o gry..., ale potworek wygląda bardzo sympatycznie. A jeśli zleceniodawca jest zadowolony, to chyba nie ma nic cenniejszego niż jego uśmiech.:) Pozdrawiam serdecznie.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, uśmiech jest największą nagrodą :)

      Usuń
  3. Do przytulania ten potworek jak nic! Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Biedroneczka Kropek

Witajcie,
Zobaczcie kto zagościł u mnie zimową porą :)





A wiecie gdzie najbardziej lubi przesiadywać? W śniadaniówce Mateusza :) Teraz do zerówki muszę szykować więcej jedzenia, żeby starczyło dla Mateusza i Kropka :)
Pozdrawiam
Monika
P.S. Jakby ktoś chciał popełnić taką biedroneczkę to tutaj znajdzie wzór i opis.

Śnieżynki w Cyklicznym szydełku

Witam, Troszkę nietypowo jak na mnie, listopad zaczynam śnieżynkami :) Dobrze chociaż, że za oknem ich nie widać. Jednak Olka w cyklicznym szydełku pokazała tak cudowną śnieżynkę, że nie mogłam się jej oprzeć.  Gwiazdka jest w kolorze niebieskim, bo niestety białego mi zabrakło.



















Jeden wzór, a przez inne blokowanie powstały dwie różne śnieżynki. Kolejne już się robią :)

Pozdrawiam

Monika

P.S. Tututu i tu możecie zobaczyć ozdoby z poprzednich lat.



Myszka Basia

Witajcie,

Ostatnio poznałam bardzo sympatyczną myszkę Basię. Sądzę, że nawet osoby które za tymi małymi ssakami nie przepadają albo się ich boją, zapałają do niej sympatią.


























Basię znalazłam na balkonie. Była strasznie wystraszona. Ciężko było mi się do niej zbliżyć. Jednak po kilku dniach i kilku wielkich plasterkach sera odważyła się do mnie podejść i opowiedzieć swoją historię.
Jak się okazało, maleńka zgubiła się i wpadła w straszną pułapkę. Już myślała, że zostanie tam na zawsze.