Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2015

Szydełkowa chusta i prezent

Witam,
Dziś w końcu pokażę chustę, którą niedawno skończyłam.
Załapała się nawet na jesienną sesję zdjęciową :)


Czekoladowa podkładka

Witam,
Już myślałam, że w tym miesiącu nie uda mi się zrobić nic a nic na Cykliczne Kolorki Artystek Kolorystek. A wszystko przez łapki, które nie nadawały się do niczego.
Ale już pomału wszystko wraca do normy, więc tak na szybko pokażę czekoladową podkładkę pod kubek.
Czekoladę uwielbiam. I to każdą (oprócz nadziewanej truskawakami) :)
Kolor czekoladowy też bardzo lubię :)

Pozdrawiam

Monika

Wzór na mimi jabłko

Dziś postanowiłam się podzielić wzorkiem na mini jabłuszka. Wzór nie jest zbyt wyszukany a jabłuszka robi się szybko i przyjemnie :)
T - półsłupek V - 2 półsłupki w jedno oczko A - przerobić razem dwa półsłupki t - słupek
Zaczynamy od magic ring. 1. 6 T 2. 2V (12T) 3. V 2T (18T) 4. 3T V (34T) 5. V 4T (40 T) 6-7 40*T 8. A 4T 9. A 3T 10. A 2T 11. A T 12. A
Zszywamy i mamy małą kuleczkę.
Teraz pora na ogonek. Robiny 8 oczek łańcuszka i na nim robimy półsłupki lub oczka ścisłe. Zostawiamy dłuższą nitkę.
Listek: 8 oczek łańcuszka. I od drugiego oczka robimy: TTttTT i kończymy oczkiem ścisłym.


Na koniec wystarczy tylko przyszyć listek i ogonek i gotowe.

Pozdrawiam

Monika


Wspólne dzierganie i czytanie - 34 i Listopadowe blogowanie - dziennik

Witam, Dziś środowo - Maknetowo. Dziś mogę zamieścić zdjęcie to samo co w zeszłym tygodniu. Książka czyta się pomału, z tego względu, że ostatnio rano w tramwaju tak mi się chce spać, że nie ma nawet sensu książki wyciągać.
A robótki leżą i czekają. Wszystko przez nadgarstki i łokcie. Muszę im dać trochę odpocząć to pewnie przestaną doskwierać i będę mogła wrócić do normalności i szydełkowania.
Tak się zastanawiałam jak ugryźć temat dziennik. W sumie żadnego nie prowadzę.  W szkolnych czasach pisałam pamiętniki, które mam do dzisiaj. Wszystkie pozaklejane, żeby nikt nie mógł bez mojej wiedzy do niech zajrzeć. W sumie też ich nie czytałam. Pewnie kiedyś nadejdzie ten dzień :)  Pisanie pamiętnika zaczęłam od prezentu jaki dostałam od wujka. Był to Kalendarz Szalonego Małolata :) Miał ktoś z was z nim styczność? Jednak mogę powiedzieć, że blog jest takim moim dziennikiem/pamiętnikiem. Tutaj są udokumentowane wszystkie moje małe twory, które udało mi się zrobić. Tutaj też są…

Listopadowe blogowanie - puszysty

Witam, Dziś będzie puszyście. Albo puchato.
W sierpniu, po powrocie z urlopu sprezentowaliśmy Mateuszowi chomika. Lubi się opiekować zwierzątkami, więc jak oddaliśmy Dyzię, to uzgodniliśmy, że zamieszka z nami chomik.

Na początku, żeby mały zwierzak przyzwyczaił się do nowego domku, daliśmy mu troszkę spokoju i tylko raz na dwa dni wyciągaliśmy go z domku. Jednego dnia to nawet myślałam, że może mu coś zaszkodziło, bo taki duży brzuch mu się zrobił.

Jakie było moje zdziwienie jak po trzech dniach, podniosłam domek, żeby trochę ogarnąć, a tam zobaczyłam stadko sześciu sztuk małych chomiczków. Wyglądały jak małe robaczki :)
Nie wspomnę o tym, że ponoć to miał był smaczyk i miał być młodziutki.  Tutaj już podrośnięte stadko, czyż nie wyglądają słodko :)
Wszystkie znalazły nowe domy i mam nadzieję, że są szczęśliwe :)

Od tej pory nasz Bąbel dostał imię Pani Bąbelek :)
A futerko ma takie puszyste :)

Pozdrawiam

Monika

Listopadowe blogowanie - pragnienie

Witam, Myślałam, że z listopadowym wyzwaniem Maknety pójdzie ciut lepiej.  Nie dość, że zaczęłam z opóźnieniem, to jeszcze mam małą przerwę, mimo iż miałam pomysły na posty. Czasami tak bywa.
Jakie ja mam pragnienia?
To zostawię dla siebie :)

Pozdrawiam

Monika


Szydełkowe minijabłka

Witam,

Jabłka uwielbiam pod każdą postacią. Świeże, suszone i dżemy.
Prawie pod każdą postacią, za to nie lubię szarlotki. Zjeść, zjem ale nie ma szału.

Specjalnie na dzisiaj zrobiłam dwa małe jabłuszka, które wylądują na choince. Taka nietypowa ozdoba :) Wszędzie dookoła śnieżynki i bombki a tu jabłka :)
Co myślicie o takiej ozdobie?
Do czasu wylądowania na choince bawią się w rodzinkę. Od syna dostałam zamówienie jeszcze na co najmniej dwie sztuki :)

Dane techniczne: włóczka Jeans Yarn Art, żółta inna włóczka akrylowa, szydełko nr. 2,9 mm; schemat: pomysł własny.

Przy okazji zapraszam Was do Efy z bloga Proste jak drut, która zaprosiła mnie na dzisiejszy czwartek z inspiracjami, za co jej bardzo dziękuję. 

Pozdrawiam

Monika

Wspólne dzierganie i czytanie - 33 i Listopadowe blogowanie - cztery

Witam,
dziś środa i Wspólne dzierganie i czytanie u Maknety.

W dalszym ciągu czytam S.Lema "Opowieści o pilocie Pirxie". Idzie mi strasznie mozolnie. Nie wiem dlaczego, ponieważ książka mi się dosyć podoba.

"... czy takie istoty - jeśli już nawet przyjąć, że istniały - doprawdy nie miały nic innego do roboty, jak tylko czyhać w jednym z najprzeklęciej jałowych miejsc próżni w oczekiwaniu malutkich rakietek Patrolu?"

"... potem spoglądał kolejno w prawą i lewą stronę, przy czym, co może wydawać się dziwne, wcale nie widział trzystu jedenastu wskaźników, kontrolnych światełek, pulsujących tarcz i zegarów, albowiem wszystkie one były dla niego tym, czym są dla przeciętnego człowieka rysy znajomej twarzy, tak dobrze i od tak dawna znanej, że wcale nie trzeba dopiero badać skrzywienia jej ust, rozchylenia powiek ani szukać na czole zmarszczek, aby wiedzieć, co ona wyraża."

Robótkowo przedstawiam cztery prace w toku, w sam raz na dzisiejszy temat w listopadowym…

Listopadowe blogowanie - obraz

Witam,
Na dzień dzisiejszy Makneta (30 dni blogowania w listopadzie) wybrała obraz.
Myślałam co mogłabym dziś napisać czy przedstawić i padło na mój niedokończony haft.
Aż wstyd się przyznać ile czasu go robię. Ostatnio nawet udało mi się trochę go podgonić i dużo do końca nie zostało. Jednak nie wiem czy do końca roku się wyrobię :) Zobaczymy.

A oto jego fragment:
Kto ma ochotę popatrzyć na wcześniejsze i dokończone hafty to zapraszam tutaj.

Pozdrawiam

Monika

Listopadowe blogowanie - podziwiam

Pierwsze skojarzenie jakie miałam było z pisarzami.
Podziwiam trzech pisarzy za to, że potrafili stworzyć swoje wyjątkowe świat,y w których potrafiłam spędzić mnóstwo czasu i do których będę cały czas wracała.

Pierwszy jest to J.R.R. Tolkien. Do tej pory pamiętam jak pierwszy raz czytałam historię "Władcy pierścienia". Pierwsza część "Wyprawa" szła mi strasznie opornie. Z przerwami czytałam ją z rok czasu. Ale jak przeszłam przez nią, to dwie kolejne "Dwie wieże" i "Powrót króla" poszła mi ekspresowo. Zamiast się uczyć i odrabiać zadania domowe (chodziłam wtedy do podstawówki) siedziałam z nosem w książce. Nie wspomnę o czytaniu pod kołdrą z latarką :)
Do tej pory przeczytałam opowieść o Śródziemiu chyba z pięć razy i sądzę, że wrócę do niej nie raz.

Kolejnym moim ulubionym twórcą jest Terry Pratchett twórca świata Dysku. Autor opisuje historie w wymyślonym świecie. W Świecie Dysku. Świat ten jest ogromnym dyskiem leżącym na grzbiecie czterech s…

Listopadowe blogowanie - nogi + łapka kuchenna

Witam,
Dziś kolejny dzień z listopadowym blogowaniem u Maknety.

Na dzień dzisiejszy mamy nogi.
Co można powiedzieć o nogach? Są krótkie i długie, chude i grube, szybkie i wolne.
Co mogę powiedzieć o moich? Tylko to, że zaniosą mnie tam gdzie chcę a czasami jeszcze dalej :)


Dziś przy okazji pokażę swoją pracę jaką wykonałam jakiś czas temu.
Całkiem o niej zapomniałam. Przypomniałam sobie dopiero kiedy przeglądałam zdjęcia.
Zrobiona jest na pewno z bawełny, wzorem zaczerpniętym z książki o wzorach.
Pojechała dawno w świat.

Pozdrawiam

Monika

Listopadowe blogowanie - niebieski

Witam, Postanowiłam dołączyć do zabawy zorganizowanej przez Maknetę: 30 dni blogowania w listopadzie. Do zabawy można dołączyć w dowolnym momencie i nie trzeba pisać codziennie. 
Zbierałam się do tego od samego początku jak tylko Makneta ogłosiła zabawę na swoim blogu. Ale jak to ze mną bywa, nie mogłam się zebrać. Tematy miałam przemyśleć podczas urlopu w górach, a okazało się, że wylądowałam na chorobowym z synem. Tak jakoś wyszło. Ale koniec już tłumaczenia, teraz można wziąć się do roboty, znaczy do pisania :)
Na dzień dzisiejszy mamy temat: niebieski.
Uwielbiam ten kolor. Razem z czarnym i brązowym. 
W tym kolorze mam mnóstwo ubrań, jeden z pokoi w domu mam niebieski. Kojarzy mi się z niebem, wodą, wolnością...
A jakich ciekawostek o tym kolorze przypadkowo się dowiedziałam :) Np. do XIV wielu w języku polskim „niebieski” nie był kolorem tylko oznaczało „przynależny do nieba”.