Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2015

Babcia duch (ver. 2.0) - wzór

Witam,
Dziś będzie troszkę straaaaaaaaaaaaaaaasznie :)
W końcu pojawił się biały duch.
Jak się okazało jest to babcia fioletowego duszka.

Pierwszy raz robiłam ruchome rączki. Z efektu jestem zadowolona.
Oczy są z filcu, przyklejone. Taka odmiana po wyszywanych i bezpiecznych oczach.
 A tutaj już babcia z wnuczkiem :)

Wspólne dzierganie i czytanie - 32

Witam,
Dzisiaj kolejna środa i spotkanie u Maknety.

Książkowo, nic nie posunęłam się do przodu. Jedyne co zrobiłam to przygotowałam sobie kolejną książkę do czytania.
Tym razem padło na Stanisława Lema Opowieści o pilocie Pirxie".
Zobaczymy, czy się spodoba :)

Opis książki znaleziony tutaj:
"Stanisław Lem planował dwa, może trzy opowiadania o pilocie Pirxie. Ku radości czytelników powstało ich więcej. Dzięki temu możemy dziś obcować z jednym z najsłynniejszych bohaterów literatury science-fiction.
Kim jest Pirx? Jest jednym z nas. Nie ma w sobie nic z herosa i zdarza mu się wpadać w panikę. W decydujących momentach jednak dzięki inteligencji, a czasem dzięki łutowi szczęścia, udaje mu się znaleźć wyjście z opresji.
Pirx dojrzewa z każdym kolejnym opowiadaniem. Razem z nim dojrzewają problemy, którym musi stawić czoła. Ale nie tylko to stanowi o wartości tych przygód - w każdym opowiadaniu pilot udowadnia, że człowiek ma szansę w konfrontacji z bezkresnym i zimnym…

Kolejna poszewka na poduchę

Witam,
W końcu udało mi się skończyć ostatnią poszewkę na poduchę.
Miałam zrobione dwie strony, było trzeba tylko zszyć.
I co?
Tak się śpieszyłam, że zrobiłam to odwrotnie. Gapa ze mnie :)
Mam teraz nauczkę, żeby się nie śpieszyć. Do następnego razu :)


Niestety nie do końca udało mi się uchwycić kolory :(
Wzór na kwiatki zaczerpnęłam z gazetki, ale dokładnie jakiej to nie pamiętam.

Kwiatową poszewkę zgłaszam do zabawy u Agaty.
Mam nadzieję, że zaakceptuje.

Są podobne troszkę do tej odmiany:
Jeszcze banerek :



W sobotę musiałam pożegnać swoją gadzinę Lunę. 
Już jakiś czas chorowała, nic nie jadła, prawie się nie ruszała.
Nie wiedziałam jak Mateusz to przyjmie ale nie było źle.
I została tylko Deneb. Mam nadzieję, że nie będzie jej za smutno samej.

Pozdrawiam

Monika

P.S.
- Mamo ile to jest więcej niż nieskończonośc?
- Nie ma nic większego.
- Nie prawda. Dwadzieścia nieskończoności jest więcej niż nieskończoność.

Wspólne dzierganie i czytanie - 31

Witam w środę,
dziś spotkanie u Maknety.

Książkowo coś nowego. I coś innego - jak na mnie.
Znalazłam na półce książkę E.Graciana "Liczby pierwsze. W drodze do nieskończoności".
Swego czasu lubiłam matematykę i stwierdziłam, że zajrzę do tej książki.

I jak się okazało, książka jest o ...... liczbach pierwszych :) Chyba wszyscy wiedzą co to za liczby?
Nie jest to książka typowo naukowo. W dosyć fajny sposób przedstawia historię tych liczb. Jak próbowano odnaleźć tajemniczy wzór, który potrafiłby je uporządkować. Jak to się do tej pory nie udało :)
Muszę przyznać, że przypomniało mi się troszkę rzeczy ze szkoły. A przy niektórych nieźle się nagłowiłam, żeby zrozumieć co autor miał na myśli :)
Jednak fajnie było rozruszać swoje szare komórki.
Co nie zmienia faktu, że skończyłam czytać tą książkę jeszcze głupsza niż zaczynałam :)

Opis: "Większość liczb zachowuje się zgodnie z prostymi i jasnymi regułami. Liczby pierwsze – wręcz przeciwnie, tworzą prawdziwy galimatias: poja…

Duszek ver. 1.0

Witam,
Dziś chcę wam zaprezentować duszka jaki powstał na zabawę w Cykliczne kolorki artystek kolorystek u Danusi.
Nie, w tym miesiącu nie jest to kolor biały :)
Tylko śliwkowy. Troszkę dziwny kolor dla duszka. Może po prostu ze złości zrobił się fioletowy :)

Jeżeli chodzi o kolor fioletowy to jest mi obojętny. Nie mam żadnych ubrań w tym kolorze ani żadnych dodatków w mieszkaniu. Ale śliwki lubię przekąsić.

Duszka ciężko było złapać. Najpierw znalazłam go wygrzewającego się w ostatnich promieniach słońca we wrzosie na balkonie :)
  Wieczorem zawisnął koło małej latarenki.
W końcu udało mi się namówić go na małą sesję zdjęciową, z której wyszło tylko jedno zdjęcie.
Na dzień dzisiejszy duszek pilnuje bardzo ważnych kluczy od kłódki :)

Dane techniczne:
Stworek powstał z tego wzoru.
Włóczka: La Passion Holly (60% cotton, 40% akryl), szydełkiem 2,5 mm.

Co do włóczki to robiłam z niej pierwszy raz, szczerze mówiąc nawet o niej nie słyszałam. A wy mieliście może z nią styczność? Na razie jestem z niej …

Wspólne dzierganie i czytanie - 30

Witam,
Dziś środa i zabawa u Maknety.

Jeżeli chodzi o książki to skończyłam "Krąg ciemności" D.Prestona i L.Childa.
Na początku pomału się rozkręcała, a później ruszyła z kopyta :)
Na pewno sięgnę jeszcze po książki tych autorów i z chęcią przeczytam o innych przygodach Pendergasta :)

I kilka cytatów:
"- Uwielbiam zagadki kryminalne. Czytuje pan kryminały, panie Pendergast?
- Nigdy nie czytuję powieści. Uważam je za śmieszne.
Dahlberg wybuchnęła śmiechem.
- Ja je uwielbiam. I przyszło mi do głowy, panie Pendergast, że Britania to wspaniałe miejsce na popełnienie morderstwa. - Odwróciła się do Maylesa - Jak pan uważa, panie Mayles?
- Morderstwo to świetny pomysł, pod warunkiem że nikomu nie stanie się krzywda."

"-Uwolnić mnie? - powtórzyła z goryczą.
- Tak. Żebyś stała się,kim zechcesz: wolna od więzów sentymentu, moralności, zasad, honoru, cnoty i tych wszystkich trywialnych bzdur, które przykuwają nas do niewolniczej gakery ludzkości, gdzie wiosłujemy razem z…

Wygrana i łapka kuchenna

Witam,
Dziś pochwalę się prezentem jaki otrzymałam od Marzeny za zabawę w wrześniowe zagadki.
Dla Mateusza poprosiłam o pojemnik na kredki. Jak widać znalazło się i miejsce na całą rodzinkę wielorybków :)
Dla mnie Marzenka zrobiła specjalny pojemnik na szydełka.
I do tego cudna karteczka.

Marzenko, jeszcze raz dziękuję Ci za piękny prezent.

Żeby nie było, że nie pokazuję żadnej swojej pracy, pokażę swoją pierwszą łapkę kuchenną.
Tylko proszę za bardzo się nie śmiać :)

Serwetka z serduszkami ver.2

Witam,
Jakiś czas temu zrobiłam serwetkę serduszkami.
Wzór mi się spodobał i zrobiłam jeszcze jedną w prezencie dla mamy.
Zrobiłam z różowego kordonka znalezionego w kartonie :)

Tak się prezentuje:
A tutaj porównanie z pierwszą:




I która wersja bardziej Wam się podoba?

Uciekam. Taka ładna pogoda, że pora uciekać na dłuuuuuuuuuuuuugi spacer.
Może znajdzie się parę kasztanów i żołędzi :)

Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli :)

Monika