czwartek, 24 lipca 2014

Otul jesień - odsłona trzecia

Witam,
tym razem troszkę wcześniej przedstawiam postępy w robieniu sweterka, ale wybieram się na dwa tygodnie urlopu i nie będzie jak zamieścić zdjęć. Mam nadzieję, że będzie mi to wybaczone :)


Jedno ramię już gotowe :)

Chciałam przy okazji podziękować Izzy oraz Beva za pomoc w rozszyfrowaniu fragmentu schematu.
Dziękuję dziewczyny.

Uciekam i do zobaczenia za dwa tygodnie :)

poniedziałek, 21 lipca 2014

Nottingham i Drzewo Robin Hooda

Nottingham jest dużym miastem nad rzeką Trent, leżące w hrabstwie Nottinghamshire. Znane jest głównie z dwóch uniwersytetów i słynnej legendarnej postaci Robin Hooda, której pomnik znajduje się w samym mieście. Inna sławą związaną z miastem jest koronka, z produkcji której Nottingham zasłynęło w świecie.
 
Geograficznym centrum Nottingham jest Stary Rynek, największy plac miejski w Wielkiej Brytanii. Na uwagę zasługują dwa zabytki – zamek stojący na wzgórzu zamkowym, oraz jeden z najpiękniejszych kościołów w Anglii St. Mary’s Church.

Zamek Nottingham jest najbardziej charakterystycznym obiektem w mieście. W 1067 roku na tym wzgórzu powstał drewniany zamek Wilhelma Zdobywcy, ale popadł w ruinę już w XVII wieku i został zburzony. W 1679 roku na jego miejscu Książę Newcastle, Henry Cavendish rozkazał zbudować swoją rezydencję. Niestety w 1831 roku doszczętnie spłonął, wtedy zbudowano zupełnie nowy zamek który stoi do dziś. Od 1878 roku wewnątrz budynku znajdują się miejskie muzeum oraz galeria sztuki, w której wystawiane są prace wybitnych artystów. Muzeum prezentuje warte uwagi kolekcje ze szkła i srebra oraz ceramikę. Wśród zebranych tu strojów znajdują się pierwszej klasy koronki, od wieków wytwarzane w mieście.



U podnóża zamku wybudowano pomnik Robin Hooda.


"Ye Olde Trip To Jerusalem" jest ponoć najstarszym pubem w Anglii. Już w 1189 roku popijali tu sobie piwo. Nazwa pubu ma bardzo prostą genezę, przed III krucjatą do Ziemi Świętej (Jerozolimy) przeciw Saracenom wstąpił tu król Ryszard Lwie Serce. 


Nieopodal miasta leży słynny Las Sherwood, gdzie ukrywał się książę złodziei Robin Hood. Istniał on naprawdę i przez cztery lata mieszkał w lesie Sherwood wraz z gromadą kompanów. Jego prawdziwe nazwisko to Roger Godberg, a pierwsze historyczne wzmianki o nim pochodzą z 1265 roku. Roger był wojownikiem trzech angielskich baronów, którzy byli w konflikcie z ówczesnym monarchą i zostali zabici przez królewskie wojska. Roger odrzucił wtedy zwierzchnictwo angielskiego króla i ukrył się w lesie. Wraz z kompanami mocno uprzykrzał życie lokalnych możnowładców, w tym słynnemu szeryfowi Nottingham. Raz został pojmany, jednak szybko udało mu się zbiec z więzienia z zamku. Wtedy szeryf przystąpił do ogromnej ofensywy, która schwytała Rogera. Proces odbył się w Londynie w Tower; Rogera oczyszczono z zarzutów i wypuszczono na wolność. Były książę złodziei zaszył się na swojej dawnej farmie i tam dokończył żywota, nigdy więcej nie wchodząc w konflikt z prawem.

 Major Oak (dąb szypułkowy) jest najbardziej znanym miejscem w Sherwood. Według lokalnych przekazów był główną kwaterą Robin Hooda. Ma on około 800-1000 lat. Od XIX wieku jego masywne gałęzie są podtrzymywane przez system wsporników.




Pozdrawiam

Monika

wtorek, 8 lipca 2014

Zamek i białe klify w Dover

Witam,
dziś kolejna odsłona mojego wypadu w odwiedziny do siostry.
Mieliśmy zwiedzić zamek w Dover. Na zdjęciach prezentuje się wspaniale.
Po dojechaniu na miejsce okazało się, że niestety ale zamek jest zamknięty. Tyle kilometrów przejechanych na darmo :(  (po powrocie do domu i sprawdzeniu na stronce www dowiedzieliśmy się, że zamek otwierają od 1 kwietnia, a my byliśmy ze dwa dni wcześniej).
Chociaż było można z daleka go obejrzeć i podziwiać.




W Dover na szczęście nie tylko znajduje się zamek.
Są jeszcze białe klify.
Po prostu przepiękne :)
Tylko jeżeli ktoś ma lęk wysokości, to może być ciężko.










Zdjęcia niestety niezbyt rewelacyjne wyszły, ale zapomniałam zabrać lepszego aparatu.



Strona oficjalna zamku: tutaj
Kilka informacji o Dover: tutaj

Parking na klif – £3.50, Cały dzień

Pozdrawiam 

Monika

środa, 2 lipca 2014

Otul Jesień: odsłona pierwsza

Witam,
Z jednodniowym opóźnieniem przedstawiam pierwszą odsłonę sweterka, dzierganego w wyzwaniu "Otul jesień".
Nie ma wielkich postępów, ponieważ okazało się, że rozmiary są zawyżone i pierwsza praca poszła do prucia :(
Lepiej wcześniej niż później :)


Ze zdjęciem kombinowałam i kombinowałam a i tak nie udało mi się uchwycić prawdziwego koloru włóczki.
Jak nic, zielony cały czas gdzieś ucieka. Może w końcu go gdzieś dopadnę :)

Pozdrawiam

Pyton tygrysi to czy boa

Witajcie, Dokładnie na siódme urodziny Mateusza zawędrował do nas wąż. Zjawił się nie wiadomo jak i nie wiadomo skąd z samego rana. Mateu...