Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2015

Cthulhu i setny post

Obraz
Witam,
Myślałam już, że nie zdążę z pracą na zabawę u Danutki w tym miesiącu.
A to przez to, że byłam pewna, że starczy mi zielonej włóczki.
Bo w tym miesiącu bawimy się właśnie kolorem zielonym :)
A tu nic z tego. Niespodzianka. Starczyło na połowę :(
I tak musiałam czekać na dostawę w mojej pasmanterii. Ale jak tylko przesyłka do mnie dotarła, wzięłam się do roboty :)

Co do zielonego, to bardzo lubię ten kolor. Nawet duży pokój mam w tym kolorze :)
A co pasuje do koloru seledynowego? Może pomarańczowy?

Przedstawiam Wam Cthulhu - Wielki Przedwieczny:
Na pewno nie jest straszny jak w oryginale.

A kto to jest?

wikipedii: istota fikcyjna, Wielki Przedwieczny, najbardziej znane bóstwo z kręgu mitów stworzonych przez H.P. Lovecrafta. Zwany jest Bratem lub Kapłanem Przedwiecznych, Al-Khadhulu, Kuthulu, Set-Hulhu lub Chta-lhu. Cthulhu leży uśpiony na dnie PAcyfiku w cyklopowym mieście R'lyeh, kiedy jednak gwiazdy ustawią się we właściwym porządku, powróci i odzyska władzę nad światem…

Wspólne dzierganie i czytanie - 11

Obraz
Witam,
Dziś kolejna środa i zabawa u Maknety.

Co do robótek to mam to samo co w zeszłym tygodniu, to zdjęcia nie robiłam. Za to pochwalę się moimi nowymi włóczkowymi nabytkami :)
Zakupy robiłam w Galeryjce za miastem. Jak zwykle szybka dostawa i promocje, przez co do paczki wpadło troszkę kłębków więcej niż planowałam :)
Po otwarciu paczki syn zabrał mi jeden zielony kłębek (gdyby mógł zabrał by wszystkie, nawet nie wiem po co mu potrzebne :) i zwiał do swojego pokoju :)

Co do książek, to skończyłam czytać opowiadania Kinga "Nocna zmiana".
W zbiorze znajduje się dwadzieścia opowiadań.
W zeszłym tygodniu pisałam, że nie podobają mi się. Krwiożercza maglownica była przesadzona.
Ale jest kilka, które mi się podobały: Dola Jerusalem, Czasami wracają, Gzyms, Quitters, Inc., Dzieci kukurydzy, Ostatni szczebel w drabinie, Człowiek, który kochał kwiaty, Ktoś na drodze,Kobieta na sali. 
Czyli prawie połowa, nie jest  źle :)

Teraz się wzięłam za coś całkiem innego :)
Juliusz Verne &qu…

Poszewka na poduchę nr 2

Obraz
Cześć :) Dziś pokażę kolejną poszewkę na poduchę, zrobioną kwadratów. Tym razem obie strony są podobne. Cztery kwadraty obszyte z trzech stron słupkami.
Przy pierwszej poszewce miałam już pisać o ich powstaniu ale tak jakoś mi uciekło :) Jakiś czas temu robiłam kocyk. Jednak nie starczyło mi do niego cierpliwości. I wiedząc już że nie dam rady go skończyć, sprułam go z powrotem do samych kwadratów. A z takich kwadratów można zrobić poszewki :)










Pozdrawiam

Monika

Wspólne dzierganie i czytanie - 10

Obraz
Witam,
Dziś środa i pora na kolejny wpis związany z zabawą u Maknety :)

Książkowo utknęłam na opowiadaniach S.Kinga "Nocna zmiana".
Muszę przyznać, że mało które opowiadanie mi się podoba. Powieści bardzo mi się podobają ale opowiadania to już nie jest to. Jak czytałam o krwiożerczej i nawiedzonej maglownicy to myślałam, że padnę ze śmiechu, a to miało być straszne.

"-Tak, zakład - powtórzyłem. - Nie żadne wyzwanie, ale stary, dobry zakład. Zakładam się, że nie przejdzie pan po gzymsie wokół budynku.
   W ułamku sekundy stał się blady jak śmierć na chorągwi i przez chwilę myślałem, że zemdleje."
Cytat z opowiadania "Gzyms"

A robótkowo cały czas jedna strona sweterka,  poszewka na poduchę czeka na zrobienie, zielony Cthulhu (December z bloga tako-san zgadła, że to ma być on :) czeka na włóczkę, i jeszcze coś niebieskie.

I to już wszystko na dzisiaj :)

Pozdrawiam

Monika


Szydełkowa bransoletka

Obraz
Witam serdecznie,
W tym miesiącu postanowiłam dołączyć do zabawy u Agaty.
Zabawa polega na stworzeniu pracy inspirowanej określonym kwiatem.
W tym miesiącu jest to Szafirek :)

Pierwszy raz udało mi się zrobić bransoletkę :)
Kolor niebieski i wzór z pączków przypomina mi właśnie ten kwiat.
Przyznam się szczerze, że go widywałam ale nie miałam pojęcia, że tak się nazywa :)

A oto i ona:


Pozdrawiam, Monika

Wspólne dzierganie i czytanie - 9

Obraz
Witam,
Dziś środa, więc pora na spotkanie u Maknety.
Zeszłą środę niestety opuściłam bo byłam na tygodniowym urlopie.
Zrobiłam sobie wolne od pracy, książek i szydełka :)

Dzisiaj będzie dosyć krótko, bo padam na pyszczek.

Książkę "Prawda" T.Pratcheta skończyłam. Kolejna dobra książka :)
Dziś zaczęłam opowiadania S.Kinga "Nocna Zmiana".

A szydełkowa, robi się mój sweterek :) Jeszcze ze 30 rzędów i skończę przód :)
I do tego powstaje coś małego zielonego. Niestety przeliczyłam się i zabrakło włóczki :(
Chociaż to dobry pretekst do zakupów w pasmanterii :) A wiadomo, że na jednej się nie skończy :)





Pozdrawiam

Monika

Sowa

Obraz
Witam,
Szkoda, że już tydzień się kończy. Wczoraj wróciłam z Zakopanego po tygodniowym urlopie.
Pogoda trafiła się rewelacyjna. Delikatny mróz. Dużo śniegu.
Było rewelacyjnie i przepięknie :)
I jak to zwykle bywa u mnie, nie chce się wracać do codzienności.

Dziś pokażę sowę zrobioną dla małej dziewczynki.
Któregoś dnia widziała tą sowę, tak się spodobała, że poprosiła, żebym jej zrobiła podobną.
Muszę przyznać, że trochę to trwało zanim zrobiłam sowę.
Zmobilizowały mnie dopiero urodziny dziewczynki :)
Korzystałam tutaj z innego wzoru (tutaj dokładny opis z którego korzystałam już chyba trzeci raz :) ),
a to dlatego, że jest szybsza do zrobienia.
Sowa wyszła dosyć duża a to dlatego, że robiłam podwójną włóczką.
I troszkę dziwna :)
Małej się podobała, to najważniejsze :)
A reakcja:
"- No. W końcu dostałam swoją sowę! "





Pozdrawiam serdecznie :)

Monika

Zakładki do książki

Obraz
Witam serdecznie,
Jakiś czas temu skarżyłam się, że zgubiłam swoją kocią zakładkę do książki.
Jak się później okazało odnalazła się w książce, którą planowałam przeczytać :)
Jednak w międzyczasie udało mi się stworzyć trzy zakładki.
Pierwsze dwie są proste z najprostszych. Za dużo się nie nakombinowałam.
Pierwsza niebieska w nieokreślonym kształcie z "ogonkiem". Nawet jej nie usztywniałam, sprawdza się taka jaka jest.

Druga, czerwona z szarą otoczką. Zwykły prostokąt. Idealnie pasuje do kalendarza. Jak się okazało jedna zakładka w nim to jednak za mało :) Ta już jest wykrochmalona. Tylko jakoś nie chciała się odpowiednio dobrze idealnie wyprostować :)