Wspólne dzierganie i czytanie - 11

Witam,
Dziś kolejna środa i zabawa u Maknety.

Co do robótek to mam to samo co w zeszłym tygodniu, to zdjęcia nie robiłam. Za to pochwalę się moimi nowymi włóczkowymi nabytkami :)
Zakupy robiłam w Galeryjce za miastem. Jak zwykle szybka dostawa i promocje, przez co do paczki wpadło troszkę kłębków więcej niż planowałam :)
Po otwarciu paczki syn zabrał mi jeden zielony kłębek (gdyby mógł zabrał by wszystkie, nawet nie wiem po co mu potrzebne :) i zwiał do swojego pokoju :)

Co do książek, to skończyłam czytać opowiadania Kinga "Nocna zmiana".
W zbiorze znajduje się dwadzieścia opowiadań.
W zeszłym tygodniu pisałam, że nie podobają mi się. Krwiożercza maglownica była przesadzona.
Ale jest kilka, które mi się podobały: Dola Jerusalem, Czasami wracają, Gzyms, Quitters, Inc., Dzieci kukurydzy, Ostatni szczebel w drabinie, Człowiek, który kochał kwiaty, Ktoś na drodze,Kobieta na sali. 
Czyli prawie połowa, nie jest  źle :)

Teraz się wzięłam za coś całkiem innego :)
Juliusz Verne "Podróż do wnętrza ziemi". Tego tytułu jak i autora sądzę, że nie trzeba przedstawiać :)


Pozdrawiam cieplutko

Monika

Komentarze

  1. Piekne welenki :) Moj synus zwykle chce, ze y mu odciac kawalki wloczki ;) Julisz Verne to jak powrot do dziecinstwa, sporo sie wtedy tego naczytalam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A robi coś z tymi kawałkami włóczki? :)
      A do J.Verne to moje pierwsze podejście :)

      Usuń
  2. Nabytek, pozazdrościć.:) Muszę zapoznać się z tą galerią.Skoro są takie promocje to skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  3. No takie moteczki możesz podesłać do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Juliusza nie trzeba przedstawiać, o nie :)
    Na co te nowe włóczki? Całkiem ich sporo :) A syn będzie włóczkowym maniakiem - ja mogłabym zamawiać włóczki tonami, choć mi wcale nie potrzebne (w takiej ilości) :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze może się na coś przydadzą :)
      Jedna z włóczek na chustę dla Matucha, taką pod szyję.
      Część na sweter, który robię.
      A reszta się zobaczy :)

      Usuń
    2. Będzie ładnie wyglądać na półce/w szufladzie/w pudełku... :D

      Usuń
  5. Jaka piękna zawartość paczki- uwielbiam wizyty kuriera. Życzę miłej lektury

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne niebieskości zakupiłaś. Ciekawe co z nich powstanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. te niebieskie cieniowane fajne :)
    Verne kiedyś pochłonęłam całego, ciekawe jak teraz by mi się czytało ? chciałam zarazic nim syna, ale nie udało się ,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się podoba ta niebieska :)
      Szkoda, że synowi się nie podoba. Ale może po prostu lubi inne książki czytać :)

      Usuń
  8. Fajne kolory włóczek :) Zobaczymy co z nich będzie :) Co do Kinga, to z nim też tak miałam, że część książek była fajna, a część jakoś mi się ciągnęła niemiłosiernie... W pewnym momencie przerzuciłam się na Mastertona, ale jak się czyta kilka jego książek pod rząd to wszystko się jakoś zlewa. Verne to wspomnienia dzieciństwa, jak dla mnie pisał wspaniale i jestem ciekawa czy nie rozczarował by mnie teraz, chociaż to akurat mało prawdopodobne :) Miłej lektury życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mastertona też czytałam :) Ale maksymalnie dwie książki pod rząd, nie więcej :)

      Usuń
  9. Wełenki z Drops'a = moja miłość ☺

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapisałam sobie adres sklepu. W kwietniu przyjdzie czas na zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że zaopatrzenie włóczkowe przez duże Z :). Fajne kolory. Syn może chce kultywować tradycję dziergającą :D. Jednak muszę przeczytać "Nocną zmianę" Kinga, ze względu na tytuł opowiadania "Człowiek, który kochał kwiaty" ach ach :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przeczytaj :) Zakończenie jest dobre :)
      A syn, kto wie.. swego czasu to siadał koło mnie ze swoim szydełkiem i po swojemu coś tam dłubał :)

      Usuń
  12. Ciekawe kolory kupiłaś. Nic tylko dziergać!

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam tą historię! I podmorską żeglugę też:)Hihi, ciekawe, co Twój syn kombinuje z kłębkami? Może próbuje dziergać i niedługo będziesz miała nową czapkę?:))
    Uściski!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas się nad tym zastanawiam, co on kombinuje :)
      Jakiś czas temu z jednego odciął kawałek i włożył do terrarium między szyby, innym razem przyklejał na podłodze linie dla skoczków samochodowych :)
      Gdyby czapę zrobił, nie miałabym nic przeciwko :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Ale piękne kolory! Zwłaszcza ten jasny fiolet, pomarańcz i ta na środku niebieska z dodatkami. Verne'a nie czytałam, filmy też mi jakoś nie przypadły do gustu, ale "Dzieci kukurydzy" - to co innego - trzeba i obejrzeć i przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filmy na podstawie Verne oglądałam i mi się podobały.
      Muszę powiedzieć, że książka też mi się całkiem podoba :)
      A "Dzieci kukurydzy" jeszcze nie oglądałam i trochę się obawiam, bo ciężko trafić na dobre ekranizacje Kinga.

      Usuń
  15. Tylko czekać na efekty tych zakupów :)
    Ach. Verne ... wracać raczej już nie będę, ale podobał mi się.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Nominacje - LIEBSTER AWARD

Płaszczka Kosma

Potworek Wielooczny