Przejdź do głównej zawartości

Czekoladowa podkładka

Witam,
Już myślałam, że w tym miesiącu nie uda mi się zrobić nic a nic na Cykliczne Kolorki Artystek Kolorystek. A wszystko przez łapki, które nie nadawały się do niczego.
Ale już pomału wszystko wraca do normy, więc tak na szybko pokażę czekoladową podkładkę pod kubek.
Czekoladę uwielbiam. I to każdą (oprócz nadziewanej truskawakami) :)
Kolor czekoladowy też bardzo lubię :)

Pozdrawiam

Monika

Komentarze

  1. Taki kolor rzeczywiście kojarzy się z czekoladą, a i podkładka szybko się nie pobrudzi. Można się pokusić o wyszycie kolejnych podkładek, aby stworzyć cały komplet. Chyba że powstaną jeszcze ciekawsze pomysły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że powstaną nowe pomysły :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Ładna. Ja kiedyś miałam fioła na dzierganie, w tym roku jakoś jednak nie odzył:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Super :)) Tak sobie pomyslalam ,ze do kazdego wyzwania kolorystycznego moglabys za kazdym razem taka podkladke zrobic :))) Suuper komplecik by Ci wyszedl takich podkladek ,taki kolorowy :)) Pozdrawiam Cie cieplutko :) Buziaki :))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Biedroneczka Kropek

Witajcie,
Zobaczcie kto zagościł u mnie zimową porą :)





A wiecie gdzie najbardziej lubi przesiadywać? W śniadaniówce Mateusza :) Teraz do zerówki muszę szykować więcej jedzenia, żeby starczyło dla Mateusza i Kropka :)
Pozdrawiam
Monika
P.S. Jakby ktoś chciał popełnić taką biedroneczkę to tutaj znajdzie wzór i opis.

Śnieżynki w Cyklicznym szydełku

Witam, Troszkę nietypowo jak na mnie, listopad zaczynam śnieżynkami :) Dobrze chociaż, że za oknem ich nie widać. Jednak Olka w cyklicznym szydełku pokazała tak cudowną śnieżynkę, że nie mogłam się jej oprzeć.  Gwiazdka jest w kolorze niebieskim, bo niestety białego mi zabrakło.



















Jeden wzór, a przez inne blokowanie powstały dwie różne śnieżynki. Kolejne już się robią :)

Pozdrawiam

Monika

P.S. Tututu i tu możecie zobaczyć ozdoby z poprzednich lat.



Myszka Basia

Witajcie,

Ostatnio poznałam bardzo sympatyczną myszkę Basię. Sądzę, że nawet osoby które za tymi małymi ssakami nie przepadają albo się ich boją, zapałają do niej sympatią.


























Basię znalazłam na balkonie. Była strasznie wystraszona. Ciężko było mi się do niej zbliżyć. Jednak po kilku dniach i kilku wielkich plasterkach sera odważyła się do mnie podejść i opowiedzieć swoją historię.
Jak się okazało, maleńka zgubiła się i wpadła w straszną pułapkę. Już myślała, że zostanie tam na zawsze.