Przejdź do głównej zawartości

Szydełkowe minijabłka

Witam,

Jabłka uwielbiam pod każdą postacią. Świeże, suszone i dżemy.
Prawie pod każdą postacią, za to nie lubię szarlotki. Zjeść, zjem ale nie ma szału.

Specjalnie na dzisiaj zrobiłam dwa małe jabłuszka, które wylądują na choince. Taka nietypowa ozdoba :) Wszędzie dookoła śnieżynki i bombki a tu jabłka :)
Co myślicie o takiej ozdobie?
Do czasu wylądowania na choince bawią się w rodzinkę. Od syna dostałam zamówienie jeszcze na co najmniej dwie sztuki :)

Dane techniczne: włóczka Jeans Yarn Art, żółta inna włóczka akrylowa, szydełko nr. 2,9 mm; schemat: pomysł własny.

Przy okazji zapraszam Was do Efy z bloga Proste jak drut, która zaprosiła mnie na dzisiejszy czwartek z inspiracjami, za co jej bardzo dziękuję. 


Pozdrawiam


Monika


Komentarze

  1. wyglądają jak żywe jędrne i prawdziwe;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie śliczne!!! Szkoda,że nie potrafię tak robić na szydełku, zrobiłabym sobie owocową girlandę dla dziecka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny pomysł z taką girlandą. Chociaż te maluchy bardziej nadają się na brelok lub ozdobę na choinkę.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Biedroneczka Kropek

Witajcie,
Zobaczcie kto zagościł u mnie zimową porą :)





A wiecie gdzie najbardziej lubi przesiadywać? W śniadaniówce Mateusza :) Teraz do zerówki muszę szykować więcej jedzenia, żeby starczyło dla Mateusza i Kropka :)
Pozdrawiam
Monika
P.S. Jakby ktoś chciał popełnić taką biedroneczkę to tutaj znajdzie wzór i opis.

Śnieżynki w Cyklicznym szydełku

Witam, Troszkę nietypowo jak na mnie, listopad zaczynam śnieżynkami :) Dobrze chociaż, że za oknem ich nie widać. Jednak Olka w cyklicznym szydełku pokazała tak cudowną śnieżynkę, że nie mogłam się jej oprzeć.  Gwiazdka jest w kolorze niebieskim, bo niestety białego mi zabrakło.



















Jeden wzór, a przez inne blokowanie powstały dwie różne śnieżynki. Kolejne już się robią :)

Pozdrawiam

Monika

P.S. Tututu i tu możecie zobaczyć ozdoby z poprzednich lat.



Myszka Basia

Witajcie,

Ostatnio poznałam bardzo sympatyczną myszkę Basię. Sądzę, że nawet osoby które za tymi małymi ssakami nie przepadają albo się ich boją, zapałają do niej sympatią.


























Basię znalazłam na balkonie. Była strasznie wystraszona. Ciężko było mi się do niej zbliżyć. Jednak po kilku dniach i kilku wielkich plasterkach sera odważyła się do mnie podejść i opowiedzieć swoją historię.
Jak się okazało, maleńka zgubiła się i wpadła w straszną pułapkę. Już myślała, że zostanie tam na zawsze.