Przejdź do głównej zawartości

Wspólne czytanie i dzierganie - 61

Cześć, 
Dzisiaj środa i spotkanie u Maknety

Od zeszłego tygodnia dużo się nie zmieniło. 

Książkowo:
Wciąż kryminał Jo Nesbo "Pentagram". Książka naprawdę bardzo fajna, jednak ostatnio jeżdżąc na rano do pracy nie czytam, bo oczy mi się same zamykają. Ale udało mi się przygotować kilka cytatów :)

"- Stwierdziłam, że spadanie i życie łączy pewne podobieństwo. Między innymi jedno i drugie to stan bardzo tymczasowy."

"-Czy ty czasami nie czujesz się samotny, Harry?
Podniósł głowę.
- No ... sam. Nie chciałbyś czasami być z kimś?
- To dwie zupełnie różne rzeczy. Ty jesteś z kimś. A czujesz się samotna."

"Wsunął się do łóżka. Ostatni raz spał bez koszmarów tych kilka minut w łóżku Camilli Leon. Wtedy też śniła mu się śmierć, ale z tą różnicą, że się nie bał. Człowiek może zamknąć się w środku, ale musi spać. A we śnie nikt się nie schowa."
Lubię sny, zwłaszcza jak akcja dzieje się jak w jakimś filmie przygodowym :) 

Robótkowo:
Serwetka bez zmian :) Za to dinozaurowi przybyły wszystkie części. Nic tylko jakoś go poskładać :)
I czemu ten zielony na zdjęciach nie wygląda tak jak powinien?





















Pozdrawiam
i życzę spokojnych snów, bez koszmarów :)

Monika

P.S.
Mój przedszkolak dostał się do zerówki przyszkolnej i od września zaczyna nową przygodę. Już nie może się doczekać :) - tak tylko się chwalę :)

Komentarze

  1. "Pentagram" chciałabym przeczytać, ale jak zwykle pewnie czasu mi nie starczy, bo od dłuższego czasu cierpię na jego brak i za nic nie potrafię z wszystkim zdążyć. :( Wiem, że to wina bardzo dużej ilości obowiązków, ale jakby się tak dało dobę wydłużyć to byłoby fajnie :)
    Bardzo fajnie, że Twoje dziecko zacznie chodzić do zerówki przedszkolnej :) Super! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten ostatni cytat kojarzy mi się z "Koszmarem z ulicy Wiązów". Też chodziłam do zerówki w szkole, do przedszkola nie chodziłam w ogóle, bo jak to tak, żeby dziecko do przedszkola posyłać, gdy babcia z dziadkiem w domu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wzięłam się za oglądanie "Koszmaru ...". Pierwsza część fajna ale już druga taka beznadziejna, że nie dałam rady obejrzeć za jednym razem.

      Usuń
  3. Moniczka, jestem ciekawa tego dinozaura.
    Czy kartka doszła? Wysłałam w poniedziałek poleconym priorytetem.
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem bardzo ciekawa dinozaura! Pozdrawiam Moniczko.


    OdpowiedzUsuń
  5. Moniczko, zszywaj tego dinusia i pokazuj, bo bardzo jestem ciekawa :-)
    A Jo Nesbo sporo książek przeczytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zszyty i czeka na prezentację :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. bardzo zagadkowe to zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Literatura akurat dla mnie. Książki Nesbø stoją sobie na półce i czekają na swoją kolej. Nie pozostaje nic innego jak się za nie zabrać.
    Ciekawa jestem jak dinozaur będzie się prezentował.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Miłego dziergania i czytania!:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie pozostaje nic innego jak się za nie zabrać.


    แคมฟรอก

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Biedroneczka Kropek

Witajcie,
Zobaczcie kto zagościł u mnie zimową porą :)





A wiecie gdzie najbardziej lubi przesiadywać? W śniadaniówce Mateusza :) Teraz do zerówki muszę szykować więcej jedzenia, żeby starczyło dla Mateusza i Kropka :)
Pozdrawiam
Monika
P.S. Jakby ktoś chciał popełnić taką biedroneczkę to tutaj znajdzie wzór i opis.

Śnieżynki w Cyklicznym szydełku

Witam, Troszkę nietypowo jak na mnie, listopad zaczynam śnieżynkami :) Dobrze chociaż, że za oknem ich nie widać. Jednak Olka w cyklicznym szydełku pokazała tak cudowną śnieżynkę, że nie mogłam się jej oprzeć.  Gwiazdka jest w kolorze niebieskim, bo niestety białego mi zabrakło.



















Jeden wzór, a przez inne blokowanie powstały dwie różne śnieżynki. Kolejne już się robią :)

Pozdrawiam

Monika

P.S. Tututu i tu możecie zobaczyć ozdoby z poprzednich lat.



Myszka Basia

Witajcie,

Ostatnio poznałam bardzo sympatyczną myszkę Basię. Sądzę, że nawet osoby które za tymi małymi ssakami nie przepadają albo się ich boją, zapałają do niej sympatią.


























Basię znalazłam na balkonie. Była strasznie wystraszona. Ciężko było mi się do niej zbliżyć. Jednak po kilku dniach i kilku wielkich plasterkach sera odważyła się do mnie podejść i opowiedzieć swoją historię.
Jak się okazało, maleńka zgubiła się i wpadła w straszną pułapkę. Już myślała, że zostanie tam na zawsze.