Wspólne dzierganie i czytanie - 40

Witam środowo,
na wspólnym dzierganiu i czytaniu u Maknety.

Książkowo:
skończyłam czytać kolejną książkę T.Pratchetta. "Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury".
Kolejna kapitalna książka.

Maurycy, uliczny kocur, wymyślił perfekcyjny numer, gwarantujący godziwe zyski. Wszyscy zanją historię o szczurach i grajkach, a Maurycy ma na podorędziu głupawego z wyglądu dzieciaka z fletem oraz własną plagę szczurów - dziwnie wyedukowanych szczurów. Ale w dalekim miasteczku chytry plan Maurycego zaczyna się sypać. Ktoś tu gra całkiem inną melodię i szczury muszą poznać nowe słowo: ZŁO. To już nie jest gra - to świat, w którym szczur pożera szczura. A być może to dopiero początek... źródło

I oczywiście kilka cytatów:
"Myślę, że obawa przed cieniami to pierwszy objaw inteligencji. Umysł podpowiada ci, że istniejesz ty i że istnieje także coś poza tobą. Więc teraz już boisz się nie tylko tych rzeczy, które możesz zobaczyć, usłyszeć czy poczuć, ale także tego, co potrafisz... tak jakby... zobaczyć wewnątrz głowy. Kiedy uczymy się stawić czoło cieniom na zewnątrz, uczymy się też, jak sobie poradzić z cieniami wewnątrz. A wtedy żadna ciemność nie będzie nam straszna."

"Ciemnaopalenizna rozwinął kawałek papieru. Był szczurem akcji i niepokoiła go koncepcja, że świat może być opisany małymi znaczkami. Ale rozumiał, jak jest to użyteczne. Kiedy rysował plan tunelu, papier go zapamiętywał. Tej pamięci nie mogły zmącić nowe zapachy. Inne szczury, jeśli potrafiły czytać, mogły zobaczyć w swoich głowach to samo, co widział piszący.
Wynalazł mapy. Rysował świat."

"-Owszem, tylko kłopot w tym, że uważa innych za podobnych do siebie. A ci, którzy tak myślą, zawsze są niebezpieczni. Z kolei nasza przyjaciółka uważa, że życie to bajka.
- No cóż, to nieszkodliwe, prawda? - zapytał Keith.
- Tak, ale jeśli w bajkach ktoś umiera... to są tylko słowa."

"-No więc kiedy we śnie poluje na ciebie pies albo kiedy latasz... komu to się dzieje? Przecież nie twojemu ciału, bo ono śpi. Musi być jakaś niewidzialna część, która w tobie mieszka. A być nieżywym to jak być uśpionym, prawda?
- To niezupełnie jest sen - powiedział jakiś szczur niepewnie (...) - Nie ma wtedy krwi ani strzępów ciała. No i potem się budzisz.
- Więc (...) kiedy się budzisz, co się dzieje z tym czymś, co śniło? A kiedy umierasz, gdzie idzie to coś, co jest w tobie?"

 "-Może poczytam ci książkę? (...) To zawsze podnosi cię na duchu, kiedy wpadasz w ... ciemny nastój."

"Maurycy patrzył na nich i myślał: Jak to ludzie, znowu się kłócą. A mają się za panów stworzenia. Nie to co my, koty. My jesteśmy panami stworzenia. Czy ktoś kiedyś widział kota karmiącego człowieka? To niezbity dowód."

"-Nic nie wiem o żadnym inteligentnym gatunku. Układamy się z ludźmi - odparł Maurycy. - Wiecie coś na temat wojen? Bardzo popularne wśród ludzi. Jedni ludzie walczą z innymi ludźmi. Wspólnota ludzka nie jest bardzo wspólna."

"Bajki to bajki. Życie jest wystarczająco skomplikowane."

Wczoraj zaczęłam kolejną książkę. Tym razem już nie Pratchetta, ale po "Mistrza i Małgorzatę" M. Bułhakowa. Nawet nie wiedziałam, że jest to lektura szkolna :)

Robótkowo:
na tapecie to samo co w zeszłym tygodniu. Żeby nie było, że nic nie robię, to w międzyczasie zrobiłam serwetkę i kawałek arbuza :)





























Pozdrawiam

Monika


Komentarze

  1. Świetne cytaty. Muszę sięgnąć po tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A tego Pratchetta nie czytałam...Muszę nadrobić. Koniecznie.
    Bardzo jestem ciekawa Twoich wrażeń po Bułhakowie - tę książkę darzę nieustanną miłością i uwielbieniem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie czytałaś to zrób to koniecznie :)
      Bułhakow jeszcze się czyta ...

      Usuń
  3. O Mistrz i Małgorzata pamiętam zaczytywałam sie na studiach

    OdpowiedzUsuń
  4. "Mistrza i Małgorzatę" zaczęłam czytać dokładnie dwa lata temu i oderwać się nie mogłam, jednak gdy była moją lekturą szkolną w ogóle mnie nie zainteresowała i odpuściłam sobie jej czytanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z lekturami tak miałam, że nie za bardzo lubiłam je czytać i rzadko kiedy je czytałam.

      Usuń
  5. Och jejku, jak dawno nie czytałam tej książki! Miłego dziergania!:) Uściski!:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię "Mistrza i Małgorzatę" - w swoim czasie czytałam w oryginale:))Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W oryginale? Jestem pod wrażeniem.
      Rosyjskiego uczyłam się w podstawówce ale dużo w głowie nie zostało. Tylko tyle, że potrafię litery odszyfrować :)

      Usuń
  7. Kiedyś bardzo mi się podobała książka "Mistrz i Małgorzata" czytałam ją będąc w liceum, ale nie przypominam sobie byśmy ją omawiali wtedy. Po prostu w liceum jakoś łatwiej przychodziło mi czytanie ambitnych lektur.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi w szkole ciężko było w ogóle lektury jakiekolwiek czytać. Inne - nie ma sprawy.

      Usuń
  8. Trudna lektura, ja nie czytałam, Powodzenia. Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Jakoś tak powoli mi się ją czyta. Niestety.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dino - szydełkowy dinozaur

Wygrana i kartka

Nottingham i Drzewo Robin Hooda