Przejdź do głównej zawartości

Wspólne czytanie i dzierganie - 56

Witam,
Dziś środa i pora w końcu ponownie wziąć udział w zabawie u Maknety: Wspólne dzierganie i czytanie.

Książkowo:
Przeczytałam "Księcia Mgły" Zafona. Książka opowiada o rodzinie Carverów, którzy uciekając przed wojną, przeprowadzili się do małego miasteczka na wybrzeżu Atlantyku. Od pierwszej chwili pobytu w nowym miasteczku zaczynają się dziać tajemnicze i straszne rzeczy. Muszę przyznać, że książka spodobała mi się, mimo że znalazłam ją w dziale dla młodzieży :) Na pewno sięgnę  po kolejne książki tego autora. 
I w końcu wzięłam się za czytanie "Efektu Lucyfera" P.Zimbardo. Książka bardzo fajnie napisana i nie trzeba być ekspertem w dziedzinie psychologi, żeby wiedzieć o czym autor pisze. Tylko, że przedstawia ludzi w bardzo złym świetle :(

Robótkowo:
Ostatnio idzie mi pomału, ale do przodu.
Włóczki w kolorach jesiennych już czekają na metamorfozę :)
Lubicie jesień? Bo ja uwielbiam.


Ostatnio przedstawiłam Wam Panią Bąbelkę ale tylko od strony swojego łakomstwa :) Dziś postanowiłam to nadrobić i pokazać ją podczas zabawy :)




Uwierzcie, że nie jest łatwo jej zrobić ostre zdjęcie. W miejscu nie da rady usiedzieć :)

Pozdrawiam cieplutko

Monika

Komentarze

  1. Zafona czytałam, ale "Cień wiatru" i szczerze mówiąc do tej pory nie rozumiem fenomenu tej książki^^
    Bąbelka jest cudna :) Miałam właśnie pisać, że zazdroszczę, że możesz takie ostre zdjęcia robić. Ale widzę, że to taka sama sztuka, jak z moimi Pusiakami - na jedno ostre zdjęcie przypada tysiąc albo nieostrych, albo takich, na których widać kawałek ogona, łapy, czy wąsów ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu Bąbelki :)
      Tak to jest jak chce się zrobić takim ruchliwym zwierzątkom zdjęcie :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Jakie cudne kolory włóczki!
    Zafona nie czytałam, czytałam Zimbardo. Choć nie tę książkę. "Psychologia i życie" była moją obowiązkową lekturą w czasie studiów. Ma bardzo przystępny styl pisania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Muszę tytuł zapisać. Może jak uporam się z Lucyferem to i tą jego książkę przeczytam ...
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. jaki słodziak :D nie czytałam tych pozycji

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekt Lucyfera koniecznie muszę przeczytać. A Bąbelka jest przeeeeeeeeeeeesłodka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu Bąbelki :)
      Przeczytaj, przeczytaj.

      Usuń
  5. Bąbelka jest przesłodka.
    Czytałam trylogię Zafona: "Cień wiatru", "Gra anioła" i "Więzień nieba" już kilka razy i za każdym razem odkrywam coś nowego.
    Buziaczki, Moniś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od tej trylogii chciała zacząć ale akurat w bibliotece ktoś ją wypożyczył. Więc wzięłam inną :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Nie czytałam.Śliczna Babelka . Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  7. Żadnej z książęk nie czytałam, choć autorzy nie są mi nieznani :)
    Piękne zdjęcia ruchliwego stworzonka. W zasadzie to chomiki mają jedną wadę - zbyt krótko zyją...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Żyją za krótko. Bąbelka ma już roczek.

      Usuń
  8. Ale słodziaczek z Pani Bąbelki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bąbelka urocza. Coś wiem na ten temat jak trudno foty zrobić. Mój Frajer też w miejscu nie ustał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ostatnio usłyszałam, że chomiki są powolne :) Ale jak zwiał nie wiadomo kiedy, to było małe zdziwienie :)

      Usuń
  10. Zafon zauroczył mnie już dawno temu:) Teraz czekam na jego najnowsze dzieło, które ma się ukazać niebawem. Bąbelka urocza.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zafon jeszcze mnie nie zauroczył. Ale książkę czytało się bardzo fajnie.
      Na końcu nawet się popłakałam.

      Usuń
  11. Co do ksiazek to ja wole mniej straszne hihi :)) Pani Babelkowa Sliczna :)) Pozdrawiam Cie Serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaka fajniutka Bąbelka :-) Jest sama, czy ma towarzystwo? Zimbardo czytałam, polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ty mnie Aneto zachęciłaś do przeczytania tej książki :)
      Bąbelka jest sama. W końcu to samotnik :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  13. Bąbelka bardzo fotogeniczna. "Efekt Lucyfera" zapowiada się ciekawie - ja czytałam "Tak zwane zło" Lorenza - bardzo ciekawie tłumaczył zło, ciekawe jak wygląda psychologiczne podejście do tematu. Włóczki śliczne, bardzo jesienne - jesień też lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zafona czytałam chyba wszystkie książki. Osobiście polecam. Bąbelkowa jest słodka 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W najbliższym czasie mam zamiar wziąć się za kolejną część. Ale to pomału, bo "Efekt Lucyfera" zajmie mi pewnie sporo czasu.

      Usuń
  15. Zaintrygował mnie ten 'Efekt Lucyfera', choć jak stawia ludzi w złym świetle, to może zdołować..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przeczytać. Ale niestety książka jest smutna, bo się okazuje, że bardzo łatwo stać się złym ...

      Usuń
  16. Urocza ❤ ! Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaka pani Bąbelka śliczniusia! Oczka jej błyszczą i jest fajnie łaciata:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest kochana :)
      I skubana jak ucieknie to sama wraca :)

      Usuń
  18. Tytułów nie znam, ale wyglądają zachęcają. Przeczytam, jeśli wpadną w moje łapki. Włóczka w przepięknych jesiennych kolorach. Aż miło patrzeć :)
    Pani Bąbelka przeurocza i jak piękne pozowała :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Biedroneczka Kropek

Witajcie,
Zobaczcie kto zagościł u mnie zimową porą :)





A wiecie gdzie najbardziej lubi przesiadywać? W śniadaniówce Mateusza :) Teraz do zerówki muszę szykować więcej jedzenia, żeby starczyło dla Mateusza i Kropka :)
Pozdrawiam
Monika
P.S. Jakby ktoś chciał popełnić taką biedroneczkę to tutaj znajdzie wzór i opis.

Śnieżynki w Cyklicznym szydełku

Witam, Troszkę nietypowo jak na mnie, listopad zaczynam śnieżynkami :) Dobrze chociaż, że za oknem ich nie widać. Jednak Olka w cyklicznym szydełku pokazała tak cudowną śnieżynkę, że nie mogłam się jej oprzeć.  Gwiazdka jest w kolorze niebieskim, bo niestety białego mi zabrakło.



















Jeden wzór, a przez inne blokowanie powstały dwie różne śnieżynki. Kolejne już się robią :)

Pozdrawiam

Monika

P.S. Tututu i tu możecie zobaczyć ozdoby z poprzednich lat.



Dino - szydełkowy dinozaur

Cześć,
Dzisiaj pora na prezentację długo oczekiwanego dinozaura :) Dinozaur ten powstał specjalnie na urodziny Mateusza. Troszkę się obawiałam czy przypadnie mu do gustu .... Ale w momencie kiedy Mateusz wyciągną stwora za ogon już było wiadomo, że się podoba :) A pierwsze słowa jak go zobaczył: "Jaki on duży". Bo to i w sumie największa maskotka jaką zrobiłam.
Dino od razu wybrał się z nami na wycieczkę. I okazało się, że to dinozaur podróżnik :)
Strasznie ciężko było uchwycić prawdziwe kolory. Jest on w żywych kolorach, a na zdjęcia (w różnej scenerii) nie widać tego.