Przejdź do głównej zawartości

Pajęczyna

Witajcie,
Ostatnio wszystko robię na ostatnią chwilę :)
Żeby dołączyć do zabawy w cyklicznym szydełku zostały dwie godziny. Ale jakoś się udało :)
Pajęczyna powstała z resztki granatowego motka (myślałam, że uda się zrobić większą, ale taka też może być :) ). 
Gdzie jeszcze zawiśnie, też nie mam pomysłu. 


Nawet zdążył się przybłąkać jakiś dziwny stwór. I jak ja mam go pogonić? Jest za straszny. Poczekam do rana to może sam sobie pójdzie.





























Jedna pajęczyna wisi cały czas na balkonie. I nawet zamieszkały na niej trzy pająki :)

Jak Wam się podobają takie dekoracje?

Pozdrawiam

Monika




Komentarze

  1. Moniko! Pajęczynka wspaniała, Pajączek jakiś mi nie znany, Jakaś nowa odmiana chyba :-) Pozdrawiam Cię Gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Krysiu :)
      Też takiego pająka widzę pierwszy raz :)

      Usuń
  2. Świetna jest. Będzie przepiękną Halloweenową dekoracją! Dziękuje za udział w Cyklicznym Szydełku.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjnie wygląda ta pajęczyna :) Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna dekoracja. :) W pierwszej chwili myślałam, że żartujesz z tą pajęczynką na balkonie i że chodzi Ci o taką zrobioną przez pająki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Jakoś prawdziwe pajęczyny mi się nie podobają .... Zwłaszcza z ich wielkimi mieszkańcami ....

      Usuń
  5. Taka pajęczyna mi się podoba, w przeciwieństwie do prawdziwej (a raczej do jej twórców - brrr...).
    Uściski, Moniczko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgoś :)
      Też za prawdziwymi pająkami nie przepadam :)

      Usuń
  6. Bardzo fajna i jej lokator też :-) Skojarzyła mi się z dekoracją w jednym z pokoi Specjalnego Ośrodka Wychowawczego przy Rynku Nowego Miasta w Warszawie, w którym nocowałam w czasie studiów - nad moim łóżkiem wisiała pajęczyna ze słomy z ogromnym czarnym pająkiem, a całe piętro było ozdobione w klimacie Hogwartu, oczywiście z wielkim plakatem Harry'ego Pottera .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka pajęczyna nad łóżkiem jeszcze z mieszkańcem to musiało strasznie wyglądać :)
      Uwielbiam Harrego Pottera :)

      Usuń
  7. Babie lato to pajęczyna ! Można się fajnie inspirować :))
    Pozdrawiam cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Sliczna pajeczyna :)) A ten stwor noo ladnie jak szybko znalazl sobie miejsce na nowej pajeczynie :))) Pozdrawiam Cie cieplutko :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna jest, jeszcze tylko jakiś pajączek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      A pajączek się już zadomowił :)

      Usuń
  10. Pajączek nie wygląda na mocno groźnego, może więc da się oswoić. A pajęczyna świetna, więc nic dziwnego, że ją polubił.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Biedroneczka Kropek

Witajcie,
Zobaczcie kto zagościł u mnie zimową porą :)





A wiecie gdzie najbardziej lubi przesiadywać? W śniadaniówce Mateusza :) Teraz do zerówki muszę szykować więcej jedzenia, żeby starczyło dla Mateusza i Kropka :)
Pozdrawiam
Monika
P.S. Jakby ktoś chciał popełnić taką biedroneczkę to tutaj znajdzie wzór i opis.

Śnieżynki w Cyklicznym szydełku

Witam, Troszkę nietypowo jak na mnie, listopad zaczynam śnieżynkami :) Dobrze chociaż, że za oknem ich nie widać. Jednak Olka w cyklicznym szydełku pokazała tak cudowną śnieżynkę, że nie mogłam się jej oprzeć.  Gwiazdka jest w kolorze niebieskim, bo niestety białego mi zabrakło.



















Jeden wzór, a przez inne blokowanie powstały dwie różne śnieżynki. Kolejne już się robią :)

Pozdrawiam

Monika

P.S. Tututu i tu możecie zobaczyć ozdoby z poprzednich lat.



Dino - szydełkowy dinozaur

Cześć,
Dzisiaj pora na prezentację długo oczekiwanego dinozaura :) Dinozaur ten powstał specjalnie na urodziny Mateusza. Troszkę się obawiałam czy przypadnie mu do gustu .... Ale w momencie kiedy Mateusz wyciągną stwora za ogon już było wiadomo, że się podoba :) A pierwsze słowa jak go zobaczył: "Jaki on duży". Bo to i w sumie największa maskotka jaką zrobiłam.
Dino od razu wybrał się z nami na wycieczkę. I okazało się, że to dinozaur podróżnik :)
Strasznie ciężko było uchwycić prawdziwe kolory. Jest on w żywych kolorach, a na zdjęcia (w różnej scenerii) nie widać tego.