Przejdź do głównej zawartości

Wspólne czytanie i dzierganie - 59

Witajcie :)

Dziś środa więc pora na zabawę u Maknety.
Czy u Was też dzisiaj spadł śnieg? Dużo go nie było ale aż miło było popatrzeć :)

Książkowo:
Czytam kolejną część Świata Dysku T. Pratchetta "Potworny regiment". Jak mi Go brakowało :) I tego świata i autora. Chociaż mam wrażenie, że coś się zmienia. Książka jest poważniejsza niż poprzednie choć też się można porządnie pośmiać. Zwłaszcza, że małym oddziale wojskowym mamy m.in. dziewczynę przebraną za chłopaka, wampira czy trolla. Jest ciekawie i śmiesznie. Choć na około szaleje wojna ..

Mam dla Was kilka cytatów, 

"-No cóż, interesy Ankh-Morpork są przecież interesami wszystkich miłujących pieniądz... przepraszam, chciałem powiedzieć: miłujących wolność ludzi na całym Dysku - stwierdził Vimes."

"Zawsze toczyła się jakaś wojna. Zwykle był to konflikt graniczny, narodowy odpowiednik narzekania, że sąsiad nie przyciął jak należy żywopłotu. Czasami chodziło o coś poważniejszego. Borogravia była krajem miłującym pokój, ale otoczonym zdradzieckimi, przebiegłymi i wojowniczymi nieprzyjaciółmi. Musieli być zdradzieccy, przebiegli i wojowniczy, bo w przeciwnym razie byśmy z nimi nie walczyli, prawda?
Zawsze toczyła się jakaś wojna."

"Rodzina królewska w Borogravi zawsze miała taki quasi-religijny status. Są głowami kościoła, a chłopi modlą się do nich w nadziei, że wstawią się u Nuggana. Są jakby .... świętymi za życia. Niebiańskimi pośrednikami. Szczerze mówiąc, te państewka tak właśnie funkcjonują. Żeby cokolwiek załatwić, trzeba znać odpowiednich ludzi. A przypuszczam, że łatwiej modlić się do kogoś na obrazku niż do Boga, którego nie widać."

"Kobieto,zawsze zostaje pół cebuli, niezależnie od rodzaju potrawy, cebuli ani kobiety."

"Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach."

Robótkowo:
I cały czas pomału coś się dłubie szydełkiem. Zgadnie ktoś co to takiego?




















Pozdrawiam

Monika

Komentarze

  1. Czytałam :) Świetna książka, faktycznie jakby trochę bardziej poważna, ale i tak prześmieszna :)
    A cóż to może być? Jakiś misiek albo inna przytulanka?

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie śniegu jeszcze ani ani, za to deszcz pada na całego. Fajna garstka cytatów, z ta cebulą to faktycznie trafne:)
    Nie mam pojęcia nad czym pracujesz, wypatrzyłam tam jakby dwie malutkie rękawiczki, więc może to będzie Mikołaj?
    Buziaczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, znowu zgadłaś :) Najpierw wypatrzyłaś nietoperza a teraz Mikołaja :)
      Z tymże, że to nie jest maskotka :)
      Buziaki

      Usuń
  3. Cytat o wrogach jest chyba najbardziej prawdziwy.
    Robotkowo to chyba jakiego misia lub myszkę dziergasz. Są uszy i łapki 😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się ten cytat podoba :)
      Nie uszy tylko łapki i nóżki :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. U mnie śniegu jeszcze nie ma. "Wrogami nie są mężczyźni ani kobiety, ani starcy, ani nawet umarli. Są nimi potwornie głupi ludzie, którzy trafiają się we wszystkich odmianach." - bardzo mi się spodobał.
    Hmmm....może to będzie małe zwierzątko? Misiaczek w kubraczku?
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W piątek jeszcze śniegiem się porzucaliśmy a dzisiaj już kolorowo :)
      To nie zwierzak :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Jestem pełna podziwu dla pisarzy, a dla autorów fantastyki to już w ogóle - czasami zastanawiam się po czym takie wizje mają.

    Wczoraj śnieg ledwo co przyprószył dachy, a dziś o 6:30 termometr pokazał -5. Wyjęłam więc z szafy jedne z dwóch par zimowych botków, te przygotowane do wymiany fleków u szewca, założyłam i... suwak mi się urwał przy zapinaniu. Na szukanie drugiej pary było już za późno i podreptałam do pracy w półbutach. Na szczęście zaczynam o 9, więc już trochę cieplej było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ładną przygodę miałaś. Dobrze, że stopy Ci nie zamarzły.
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Bardzo mi się podoba ten ostatni cytat o wrogach i głupcach. A co do robótki, to już jakaś malutka przytulanka- maskotka.

    OdpowiedzUsuń
  7. um mnie już też zimowo, hmmm zakładam , że to jakiś otulacz na szyję :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Pratchetta! Jedno z fajniejszych wspomnień w życiu zawiera dyskusję o jego książkach. Na dziobie żaglówki. Na morzu. Z dziwnym gościem, który później został moim Niedźwiedziem. ^^'
    A cokolwiek dziergasz, widzę dużo kuleczek, więc boję się zgadywać, bo pierwszą myślą były "wesołe winogronka".

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Biedroneczka Kropek

Witajcie,
Zobaczcie kto zagościł u mnie zimową porą :)





A wiecie gdzie najbardziej lubi przesiadywać? W śniadaniówce Mateusza :) Teraz do zerówki muszę szykować więcej jedzenia, żeby starczyło dla Mateusza i Kropka :)
Pozdrawiam
Monika
P.S. Jakby ktoś chciał popełnić taką biedroneczkę to tutaj znajdzie wzór i opis.

Śnieżynki w Cyklicznym szydełku

Witam, Troszkę nietypowo jak na mnie, listopad zaczynam śnieżynkami :) Dobrze chociaż, że za oknem ich nie widać. Jednak Olka w cyklicznym szydełku pokazała tak cudowną śnieżynkę, że nie mogłam się jej oprzeć.  Gwiazdka jest w kolorze niebieskim, bo niestety białego mi zabrakło.



















Jeden wzór, a przez inne blokowanie powstały dwie różne śnieżynki. Kolejne już się robią :)

Pozdrawiam

Monika

P.S. Tututu i tu możecie zobaczyć ozdoby z poprzednich lat.



Myszka Basia

Witajcie,

Ostatnio poznałam bardzo sympatyczną myszkę Basię. Sądzę, że nawet osoby które za tymi małymi ssakami nie przepadają albo się ich boją, zapałają do niej sympatią.


























Basię znalazłam na balkonie. Była strasznie wystraszona. Ciężko było mi się do niej zbliżyć. Jednak po kilku dniach i kilku wielkich plasterkach sera odważyła się do mnie podejść i opowiedzieć swoją historię.
Jak się okazało, maleńka zgubiła się i wpadła w straszną pułapkę. Już myślała, że zostanie tam na zawsze.