Przejdź do głównej zawartości

Bartek - szydełkowy lemur

Witajcie,
Na początku dziękuję Wam bardzo za bardzo miłe przyjęcie Alicji :) Jest bardzo zadowolona i szczęśliwa :) 

Troszkę zmieniłam oprawę graficzną bloga. Nic nie poradzę na to, że lubię ciemne kolory i się ich trzymam :) Jestem ciekawa jak Wam się podoba. Koniecznie dajcie znać.

A dzisiaj pora przedstawić Bartka. 
Sympatycznego niebiesko-białego lemura.




Lubi od czasu do czasu troszkę poleniuchować ...


... i pozwiedzać okolicę :)

Może tu coś znajdę ....

jakie piękne zapachy 

i jaki piękny kwiatek ...
w sam raz dla nowej przyjaciółki.

A to co za dziwna kulka? 

Coś dziwnego się tu dzieje.


Bartek wybiera się w daleką podróż do odległej zimnej krainy. Dlatego poprosił o apaszkę w jego ulubionym czerwonym kolorze, i plecak do którego może spakować prowiant na drogę.
Ciasteczko jest,
Jabłko jest ...

I można ....

... ruszać w drogę.
 Zwierzaki gotowe do podróży :)

Jeżeli macie ochotę na stworzenie lemura to tutaj znajduje się wzór. Kiedyś robiłam malucha lemurkowatego :)

Pozdrawiam i życzę miłego i słonecznego weekendu.

Monika

Komentarze

  1. Lemurek przekochany. Widzę, że zaprzyjaźnił się z Alicją.
    Nowa oprawa bloga mi się podoba.
    Uściski, Moniczko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bartuś jest piękny i towarzyski.Poza tym lubi kwiaty a poleniuchować każdy ma prawo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgorzato :)
      Pewnie, że każdy ma prawo do leniuchowania :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Przesłodki ten lemurek :-) bardzo mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moniko! Lemurek jest Super, Nie zły zwierzyniec będziesz mieć w domu. Ja wolę jasne kolory- Pozdrawiam Gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Krysiu. Mam nadzieję, że do moich ciemnych kolorów troszkę się przyzwyczaisz :)
      A owieczka i lemurek wyruszyły w daleką drogę ....
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Bartek jest śliczny i super, że mogą sobie z owcą hasać po takiej kwiecistej okolicy:)
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Uroczy lemurek. A w apaszce i plecaczku bardzo mu do twarzy (A właściwie to do pyszczka :P) Nowy wygląd bloga jest bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo sympatyczny lemurek. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze! Rewelacyjny ten Bartek .... dobrze mu z oczu patrzy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lemurek jest odlotowy:)pOZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  10. Cuudny jest :))) Suuper zdjecia :)) Co do tla to wazne,ze Tobie sie podoba :)) Dla mnie troszke za ciemno ,aleee za to Piekne jasne , kolorowe zdjecia dodalas :))) Pozdrawiam Cie cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aguśka :)
      Cieszę się, że zdjęcia się podobają :)

      Usuń
  11. Lemurek, tak jak owieczka jest super! Bardzo mi się podoba :) Co do grafiki to podoba mi się zmiana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Edi :)
      Miło Cię widzieć z powrotem.
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. Prześliczny lemure! Owieczka również.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lemurek wygląda obłędnie, a ten żółty plecaczek to jak wisienka na torcie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Takie małe drobiazgi a jak nadają charakter maskotce :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Lemurek - podróżnik;-) Przesłodki ! Szkoda, ze nie mam żadnych dzieciaczków na podorędziu, bo chętnie bym sobie takiego gościa podziergała. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Zawsze możesz dla siebie takiego udziergać :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  15. Przesłodki jest ten lemurek:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piekny Bartek :) Chociaz piekny to zły przymiotnik - raczej przystojny ;). A z plecaczkiem i apaszką - nie można się nie zakochać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Lemurek uroczy. Ale i owieczka niczego sobie. Od razu zauważyłam zmianę bloga. Myślałam, że się pomyliłam i kliknęłam nie Twój:):) Każdy robi tak jak chce. Najważniejsze żeby Tobie się podobało. Ja pod wpływem wiosny, też zmieniłam kolorystykę. Oj, zaszalałam:):) Pozdrawiam wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      U Ciebie za to zrobiło się baaardzo wiosennie :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  18. Świetne szydełkowce :) Lemurek genialny :) Jestem wręcz zauroczona :) Obserwuję Twój blog, więc na pewno będe tutaj często zaglądać :) Zapraszam też do siebie na:
    mikaglo.blogspot.com
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Lemur pierwsza klasa!!! Uroczy i zabawny :D i przyjaciółkę jaką ma śliczną!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jest genialny, jak prawdziwy :) Bardzo mi się podoba. Owieczka też urocza. Masz Moja Droga Talent !
    Pozdrawiam ciepło:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :)
      Aż się zarumieniłam :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  21. Dawno mnie tu nie było a tu takie zmiany! A lemurek świetny!

    OdpowiedzUsuń
  22. Jaki śliczny :) Ale dużo pracy miał kosztować :) A jaką ma uroczą przyjaciółkę :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Tak, sporo pracy ale z efektu jestem bardzo zadowolona :)
      Pozdrawiam

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Biedroneczka Kropek

Witajcie,
Zobaczcie kto zagościł u mnie zimową porą :)





A wiecie gdzie najbardziej lubi przesiadywać? W śniadaniówce Mateusza :) Teraz do zerówki muszę szykować więcej jedzenia, żeby starczyło dla Mateusza i Kropka :)
Pozdrawiam
Monika
P.S. Jakby ktoś chciał popełnić taką biedroneczkę to tutaj znajdzie wzór i opis.

Śnieżynki w Cyklicznym szydełku

Witam, Troszkę nietypowo jak na mnie, listopad zaczynam śnieżynkami :) Dobrze chociaż, że za oknem ich nie widać. Jednak Olka w cyklicznym szydełku pokazała tak cudowną śnieżynkę, że nie mogłam się jej oprzeć.  Gwiazdka jest w kolorze niebieskim, bo niestety białego mi zabrakło.



















Jeden wzór, a przez inne blokowanie powstały dwie różne śnieżynki. Kolejne już się robią :)

Pozdrawiam

Monika

P.S. Tututu i tu możecie zobaczyć ozdoby z poprzednich lat.



Myszka Basia

Witajcie,

Ostatnio poznałam bardzo sympatyczną myszkę Basię. Sądzę, że nawet osoby które za tymi małymi ssakami nie przepadają albo się ich boją, zapałają do niej sympatią.


























Basię znalazłam na balkonie. Była strasznie wystraszona. Ciężko było mi się do niej zbliżyć. Jednak po kilku dniach i kilku wielkich plasterkach sera odważyła się do mnie podejść i opowiedzieć swoją historię.
Jak się okazało, maleńka zgubiła się i wpadła w straszną pułapkę. Już myślała, że zostanie tam na zawsze.