Przejdź do głównej zawartości

Wspólne dzierganie i czytanie - 19

Witam,
dziś środowo - Maknetowo.

Z czytaniem pomalutku mi idzie. Jestem w połowie "Nawałnicy mieczy - Stal i śnieg" Martina. Niestety w ciągu długiego weekendu nie miałam za bardzo czasu na czytanie i szydełkowanie, ale pomału nadrabiam. A książka z każdą stroną robi się coraz ciekawsza...

"Przekonałem się, że miłość nie zawsze jest mądra. Często wiedzie nas do wielkich szaleństw, lecz mimo to słuchamy serca... bez względu na to, co nam nakazuje."

"Nie każdy, kto przemawiał po przyjacielsku, był prawdziwym przyjacielem."

"Przez całą tę wełnę, skórę i stal prawie nic nie czuł, lecz i tak były bolesne. Myślałem, że Grenn to mój przyjaciel. Przyjaciół nie powinno się kopać. Czemu nie zostawią mnie w spokoju? Chcę odpocząć, to wszystko, odpocząć i trochę się przespać, a może trochę umrzeć."

A szydełkowo cały czas robi się poszewka na poduchę i do tego jeszcze coś małego żółtego :)

 Pozdrawiam

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Biedroneczka Kropek

Witajcie,
Zobaczcie kto zagościł u mnie zimową porą :)





A wiecie gdzie najbardziej lubi przesiadywać? W śniadaniówce Mateusza :) Teraz do zerówki muszę szykować więcej jedzenia, żeby starczyło dla Mateusza i Kropka :)
Pozdrawiam
Monika
P.S. Jakby ktoś chciał popełnić taką biedroneczkę to tutaj znajdzie wzór i opis.

Śnieżynki w Cyklicznym szydełku

Witam, Troszkę nietypowo jak na mnie, listopad zaczynam śnieżynkami :) Dobrze chociaż, że za oknem ich nie widać. Jednak Olka w cyklicznym szydełku pokazała tak cudowną śnieżynkę, że nie mogłam się jej oprzeć.  Gwiazdka jest w kolorze niebieskim, bo niestety białego mi zabrakło.



















Jeden wzór, a przez inne blokowanie powstały dwie różne śnieżynki. Kolejne już się robią :)

Pozdrawiam

Monika

P.S. Tututu i tu możecie zobaczyć ozdoby z poprzednich lat.



Dino - szydełkowy dinozaur

Cześć,
Dzisiaj pora na prezentację długo oczekiwanego dinozaura :) Dinozaur ten powstał specjalnie na urodziny Mateusza. Troszkę się obawiałam czy przypadnie mu do gustu .... Ale w momencie kiedy Mateusz wyciągną stwora za ogon już było wiadomo, że się podoba :) A pierwsze słowa jak go zobaczył: "Jaki on duży". Bo to i w sumie największa maskotka jaką zrobiłam.
Dino od razu wybrał się z nami na wycieczkę. I okazało się, że to dinozaur podróżnik :)
Strasznie ciężko było uchwycić prawdziwe kolory. Jest on w żywych kolorach, a na zdjęcia (w różnej scenerii) nie widać tego.