Przejdź do głównej zawartości

Poszewka na poduchę nr 3

Witam,
Dziś pokażę jaką poszewkę na poduchę zrobiłam dla mamy (to jeszcze nie ta, którą ostatnio robiłam).
Standardowo te same kolory co poprzednio i z jednej strony trochę inny wzór.
Tym razem zamiast guzików są szunreczki do wiązania.
Całkowita improwizacja :)
Tak się zastanawiam jakim cudem ten kwadrat w środku wyszedł jakoś krzywo :)

 
A tutaj jeszcze dwie poduchy razem. Jestem ciekawa, która bardziej Wam się podoba.
 
A tak całkiem z innej beczki, pisałam kiedyś, że mam w domu gadziny. Dokładnie trzy gekony lamparcie (Deneb, Dyzia i Luna).

Całkiem sympatyczne zwierzęta i dosyć mało wymagające. Oczywiście trzeba im zapewnić odpowiednie warunki mieszkaniowe.
Wyobraźcie sobie, że po 5 latach wspólnego mieszkania Lunie (najmłodszej) coś strzeliło do głowy i zaczęła rzucać się na Dyzię. A ta zamiast się bronić tylko uciekała, jeżeli miała taką możliwość. I niestety miała pogryziony cały ogon i trochę głowę.
Dowiedziałam się, że dłuższa rozłąka coś powinna zmienić i na trzy miesiące odseparowałam zwierzaki.
Niestety nic to nie dało. Jak tylko ponownie się zobaczyły to była wojna. Na szczęście tym razem dokładnie je obserwowałam i rozdzieliłam, zanim zrobiły sobie ponownie krzywdę.
Po tym, nie zostało mi nic innego jak znaleźć nowy dom dla jednej z nich. I padło na Dyzię.
Mam nadzieję, że udało mi się znaleźć jej dobry dom :)
 

Pozdrawiam

Monika

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Biedroneczka Kropek

Witajcie,
Zobaczcie kto zagościł u mnie zimową porą :)





A wiecie gdzie najbardziej lubi przesiadywać? W śniadaniówce Mateusza :) Teraz do zerówki muszę szykować więcej jedzenia, żeby starczyło dla Mateusza i Kropka :)
Pozdrawiam
Monika
P.S. Jakby ktoś chciał popełnić taką biedroneczkę to tutaj znajdzie wzór i opis.

Śnieżynki w Cyklicznym szydełku

Witam, Troszkę nietypowo jak na mnie, listopad zaczynam śnieżynkami :) Dobrze chociaż, że za oknem ich nie widać. Jednak Olka w cyklicznym szydełku pokazała tak cudowną śnieżynkę, że nie mogłam się jej oprzeć.  Gwiazdka jest w kolorze niebieskim, bo niestety białego mi zabrakło.



















Jeden wzór, a przez inne blokowanie powstały dwie różne śnieżynki. Kolejne już się robią :)

Pozdrawiam

Monika

P.S. Tututu i tu możecie zobaczyć ozdoby z poprzednich lat.



Myszka Basia

Witajcie,

Ostatnio poznałam bardzo sympatyczną myszkę Basię. Sądzę, że nawet osoby które za tymi małymi ssakami nie przepadają albo się ich boją, zapałają do niej sympatią.


























Basię znalazłam na balkonie. Była strasznie wystraszona. Ciężko było mi się do niej zbliżyć. Jednak po kilku dniach i kilku wielkich plasterkach sera odważyła się do mnie podejść i opowiedzieć swoją historię.
Jak się okazało, maleńka zgubiła się i wpadła w straszną pułapkę. Już myślała, że zostanie tam na zawsze.