Przejdź do głównej zawartości

Wspólne czytanie i dzierganie - 36 i podsumowanie

Witam,
Dawno w środę na spotkaniu u Maknety mnie nie było.
Najpierw małe zamieszanie za świętami a później na same już święta syn się rozchorował i nie obeszło się niestety bez antybiotyku i domowej wizyty lekarza. Ale na szczęście już wszystko wraca do normy i można wrócić do codzienności :)

Ze "Szczygłem" nie wyrobiłam się w trzy tygodnie, dlatego książkę odesłałam dalej (Wędrująca książka we Wrzosowych dziergankach) ale czytam ją dalej, tyle że w wersji elektronicznej.
Robótkowo nic nowego nie zaczęłam, postanowiłam, że skończę to co jakiś czas temu zaczęłam. Na pierwszy ogień idzie literka M.
Zobaczymy co z tego postanowienia wyjdzie :)


Przy okazji chciałam się pochwalić jaką otrzymałam kartkę od Annetty.
Czyż nie jest śliczna?


A że dzisiaj dzień po części książkowy, chciałam zrobić podsumowanie książek przeczytanych w tym roku.
Za cel postanowiłam przeczytać jedną więcej niż w zeszły roku (15). I udało mi się :)
1. T. Pratchett "Ostatni kontynent"
2. T. Pratchett " Carpe Jugulum"
3. G. Masterton "Ciało i krew"
4. S.King "Pamiętnik rzemieślnika"
5. T. Pratchett "Piąty Elephant"
6. Grange "Zmiłuj się"
7. R. Ziębiński "Sprzedawca strachu"
8. T. Pratchett "Prawda"
9. S. King "Nocna zmiana"
10. J. Verne "Podróż do wnętrza ziemi"
11. Stocker "Dracula"
12. G.R.R. Martin "Gra o tron"
13. G.R.R. Martin "Starcie królów"
14/15. G.R.R. Martin "Uczta dla wron" cz. 1 i 2
16/17. G.R.R. Martin"Nawałnica mieczy" cz. 1 i 2
18/19. G.R.R. Martin "Taniec ze smokami" cz. 1 i 2
20. T. Pratchett "Złodziej czasu"
21. J. Nesbo "Karaluchy"
22. Grange "Kamienny krąg"
23. L.Child "Krąg ciemności"

I to tyle :)
Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda mi się tyle samo przeczytać :)

Pozdrawiam

Monika

Komentarze

  1. Ups... Disqus zniknął?

    Cieszę się, że kartka się podoba i że Mati już zdrowy (mojego brata, jego żonę i dzieci jelitówka w święta dopadła).

    Bardzo jestem ciekawa dalszych losów litery M - przypuszczam, że to coś dla Matiego będzie.

    Słówko wyjaśnienia co do komentarzy u mnie - mam dwa blogi, na których pokazuję swoje obrazki, oba w identycznej szacie graficznej i komentarz dotyczący pingwinka zostawiłaś na blogu środowym (Manu Propria - Własnoręcznie), a potem zajrzałaś na blog niedzielny (Obrazki z szycia wzięte) i zdziwiłaś się, że komentarza nie ma, choć go zostawiałaś, ale teraz już jest, na obu blogach. Poza tym, komentarze na obu blogach są moderowane i pojawiają się dopiero po zatwierdzeniu przeze mnie, dlatego od razu ich nie widać. Dzięki moderacji łatwiej mi odpowiedzieć na każdy z nich i odwiedzić każdą komentującą osobę.

    Pomyślnego, pełnego weny twórczej roku 2016 Ci życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zniknął, zniknął ....
      Robiłam małą kosmetykę na blogu i przez przypadek go usunęłam.
      Teraz muszę pokombinować jak go na nowo zainstalować.
      Chociaż przyznam się szczerze, że się nad tym zastanawiam. Może lepiej zostawić tak jak jest ....
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Biedroneczka Kropek

Witajcie,
Zobaczcie kto zagościł u mnie zimową porą :)





A wiecie gdzie najbardziej lubi przesiadywać? W śniadaniówce Mateusza :) Teraz do zerówki muszę szykować więcej jedzenia, żeby starczyło dla Mateusza i Kropka :)
Pozdrawiam
Monika
P.S. Jakby ktoś chciał popełnić taką biedroneczkę to tutaj znajdzie wzór i opis.

Śnieżynki w Cyklicznym szydełku

Witam, Troszkę nietypowo jak na mnie, listopad zaczynam śnieżynkami :) Dobrze chociaż, że za oknem ich nie widać. Jednak Olka w cyklicznym szydełku pokazała tak cudowną śnieżynkę, że nie mogłam się jej oprzeć.  Gwiazdka jest w kolorze niebieskim, bo niestety białego mi zabrakło.



















Jeden wzór, a przez inne blokowanie powstały dwie różne śnieżynki. Kolejne już się robią :)

Pozdrawiam

Monika

P.S. Tututu i tu możecie zobaczyć ozdoby z poprzednich lat.



Myszka Basia

Witajcie,

Ostatnio poznałam bardzo sympatyczną myszkę Basię. Sądzę, że nawet osoby które za tymi małymi ssakami nie przepadają albo się ich boją, zapałają do niej sympatią.


























Basię znalazłam na balkonie. Była strasznie wystraszona. Ciężko było mi się do niej zbliżyć. Jednak po kilku dniach i kilku wielkich plasterkach sera odważyła się do mnie podejść i opowiedzieć swoją historię.
Jak się okazało, maleńka zgubiła się i wpadła w straszną pułapkę. Już myślała, że zostanie tam na zawsze.