Przejdź do głównej zawartości

Wrzosowy wielorybek

Witam,

Dziś krótka historyjka :)

- Mamo poszukasz mi jednego wielorybka?
- Dobrze, poszukajmy.

Niestety poszukiwania nic nie dały.
- Mamo, a możesz mi zrobić jeszcze jednego wielorybka? Takiego małego.
- Pewnie, że mogę.
- A możesz tak szybko, teraz zrobić?
Chwila zastanowienia.
- No dobrze. To idź i wybierz sobie kłębek w jakim chcesz kolorze.
Dziecko po chwili wraca z fioletowym motkiem (zna tajemnicze miejsce gdzie leżą wszystkie kłębuszki).
- Może być taki?
- Pewnie, tylko że to będzie troszkę większy wielorybek od twoich maluchów.
- Dlaczego?
- Bo nitka jest trochę grubsza.
- Nic nie szkodzi. To będzie straszy brat.

I tak oto na szybko powstał kolejny mini wielorybek :)

 
 Tutaj z młodszym bratem :)
 A tutaj ktoś tajemniczy mu się przygląda ....

Wrzosek powstał z włóczki Drops Paris (100% bawełna) szydełkiem 4,5 (następnym razem wezmę 4).
Muszę przyznać, że całkiem przyjemnie się robiło, tylko było trzeba pilnować nitki, bo jest bardzo słabo skręcona.

Tak nietypowo wrzucam wielorybka na Kwiatowe wyzwanie wrzosowe do Agaty :)
Mam nadzieję, że zostanie zaakceptowany.
Chociaż jedyne co ma wspólnego z wrzosami to  kolor :)



Pozdrawiam

Monika

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Biedroneczka Kropek

Witajcie,
Zobaczcie kto zagościł u mnie zimową porą :)





A wiecie gdzie najbardziej lubi przesiadywać? W śniadaniówce Mateusza :) Teraz do zerówki muszę szykować więcej jedzenia, żeby starczyło dla Mateusza i Kropka :)
Pozdrawiam
Monika
P.S. Jakby ktoś chciał popełnić taką biedroneczkę to tutaj znajdzie wzór i opis.

Śnieżynki w Cyklicznym szydełku

Witam, Troszkę nietypowo jak na mnie, listopad zaczynam śnieżynkami :) Dobrze chociaż, że za oknem ich nie widać. Jednak Olka w cyklicznym szydełku pokazała tak cudowną śnieżynkę, że nie mogłam się jej oprzeć.  Gwiazdka jest w kolorze niebieskim, bo niestety białego mi zabrakło.



















Jeden wzór, a przez inne blokowanie powstały dwie różne śnieżynki. Kolejne już się robią :)

Pozdrawiam

Monika

P.S. Tututu i tu możecie zobaczyć ozdoby z poprzednich lat.



Myszka Basia

Witajcie,

Ostatnio poznałam bardzo sympatyczną myszkę Basię. Sądzę, że nawet osoby które za tymi małymi ssakami nie przepadają albo się ich boją, zapałają do niej sympatią.


























Basię znalazłam na balkonie. Była strasznie wystraszona. Ciężko było mi się do niej zbliżyć. Jednak po kilku dniach i kilku wielkich plasterkach sera odważyła się do mnie podejść i opowiedzieć swoją historię.
Jak się okazało, maleńka zgubiła się i wpadła w straszną pułapkę. Już myślała, że zostanie tam na zawsze.