Dziś środa i zabawa u Maknety oraz drugi dzień Wyzwania blogowego Lifestylerki.
Zacznę od książki. W tym tygodniu skończyłam czytać T.Pratchetta "Złodziej czasu".
Bohaterami są m.in. ŚMIERĆ i jego wnuczka Susan, jeźdźców apokalipsy, Czas (która jest kobietą) .
Akcja toczy się wokół budowy zegara idealnego, który, jeśli powstanie, zatrzyma czas.
I kilka cytatów:
"WSZYSTKO, CO ZASZŁO, POZOSTAJE ZASZŁE.
- Co to za filozofia?
JEDYNA, KTÓRA DZIAŁA."
"- No przecież do tego służą reguły, rozumiesz? Żebyś się dobrze zastanowił, zanim je złamiesz."
"Nie masz nad nami władzy, oświadczył Audytor. Nie jesteśmy żywi.
ALE DEMONSTRUJECIE AROGANCJĘ, ZAROZUMIAŁOŚĆ I GŁUPOTĘ. TO EMOCJE. POWIEDZIAŁBYM, ŻE TO OZNAKI ŻYCIA."
"Żyję już trochę na tym świecie i zauważyłam, że jak kto ma w sobie dar by błyszczeć, to będzie błyszczeć nawet przez sześć warstw brudu, a ci, co błysku nie mają, błyszczeć nie będą, choćby ich nie wiem jak polerować."
"ABY DOŚWIADCZYĆ SZCZĘŚLIWEJ ODMIANY LOSU W OSTATNIEJ CHWILI, TRZEBA SWÓJ LOS DOPROWADZIĆ DO OSTATNIEJ CHWILI."
Co do czasu do przypomniał mi się fragment wiersza M. Jastruna "Milczące monologi":
"Minął dzień. Zorza zachodnia
jest jutrzenką nocy. Minął dzień.
Jeden dzień życia. Zmarnowany.
Ale gdzie, na jakim stole,
W jakim domu, w jakim lecie byłby
Wypełniony jak owoc? Darmo
wyciągać pragnienie bez rąk."
Robótkowo jestem trochę zła. Robię drugą stronę kamizelki (w międzyczasie ze sweterka miała powstać kamizelka) i pod sam koniec przymierzyłam do pierwszej strony. Okazało się, że mimo iż robię cały czas tą samą włóczką i tym samym szydełkiem, druga strona jest większa.
Nie wiem teraz czy pruć wszystko, czy da radę tak zblokować, żeby było dobrze.
Jak na mnie, będzie dzisiaj długi post :)
Na środę, Lifestylerka zarzuciła temat o zdrowym deserze.
Jest jeden taki smakołyk, który zastępuje mi inne słodycze. Sałatka owocowa. Wiem, że nic wyszukanego ale jest pyszne i można ją dowolnie modyfikować.
Dzisiaj miałam winogron, banana, nektarynkę i śliwkę
Wszystko pokroiłam na kawałki, wymieszałam i gotowe:)
Od czasu do czasu do tego dodaję jeszcze jakiś mały jogurt.
Smakowało?
Pozdrawiam
Monika

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz