Przejdź do głównej zawartości

Miasteczko ruchu drogowego

Witam,
W zeszły weekend Straż Miejska w Warszawie na otwarcie sezonu rowerowego zorganizowała małą imprezkę dla dzieci na ul. Sołtyka 8/10. A że Mateusz bardzo lubi jeździć na rowerze to wybraliśmy się. Byłam pewna, że będzie masa ludzi i że ciężko się będzie dopchać do jazdy po miasteczku. I się troszkę pomyliłam. Tak wielu chętnych do zabawy nie było.

Samo miasteczko jest rewelacyjne. Mamy tu znaki drogowe, światła, przejazd kolejowy ze szlabanem (był zaraz po światłach największą atrakcją), ronda, i strażników miejskich, którzy pilnują czy dzieciaki jeżdżą zgodnie z przepisami.
Dla dzieci fantastyczna zabawa, a do tego uczą się poruszania po ulicy.

Oprócz tego było jeszcze parę innych atrakcji, jak malowanie buziek, rzucanie piłeczkami do tarczy czy odpowiadanie na pytania Pań Strażniczek odnośnie bezpieczeństwa (za to były nagrody w postaci odblasków).





Za to w niedziele wybraliśmy się do troszkę mniejszego miasteczka rowerowego już bliżej domu. Teraz będziemy tam częstymi gośćmi. W końcu tam się ciekawiej jeździ niż koło bloku. I do tego po ulicy a nie
chodniku :)
A że będzie kilka stłuczek i wywrotek? A co tam. Ważne jest, że jest dobra zabawa :)










Macie w pobliżu siebie takie miasteczka ruchu drogowego? Co sądzicie o takich miejscach?

Pozdrawiam

Monika

Komentarze

  1. U mnie w mieście nie widziałam czegoś takiego, ale uważam, że super sprawa. Sama bym sobie w takim miejscu pojeździła na rowerze:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Warszawie już kilka powstało i mają wzięcie :) Masa dzieciaków jeździ :)

      Usuń
  2. Un bel endroit pour pratiquer le vélo et apprendre les règles de conduite !!!
    Bon dimanche !
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam dotąd o takim miasteczku. A sam pomysł świetny - wielka frajda dla dzieci i możliwość wdrożenia się w przepisy ruchu drogowego i kulturę jazdy:) Na pewno zaowocuje to kiedyś, gdy z rowerów przesiądą się do samochodów:) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :)
      Ostatnio jak byliśmy to starsze dzieciaki pilnowały żeby młodsze jeździły zgodnie z przepisami :)

      Usuń
  4. Świetne miejsce dla dzieciaków, żeby bezpiecznie kogli jeździć na rowerach itp. Szkoda, że u mnie takiego nie ma. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżdżą bezpiecznie i uczą się poruszania z innymi uczestnikami drogi.

      Usuń
  5. Świetne miejsce dla dzieci, gdzie można połączyć przyjemne z pożytecznym:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne miasteczko dla dzieci ,bezpieczne. U mnie nie ma.Trochę jest więcej ścieżek rowerowych na obwodnicy miasta i tam jeżdżą rodzice z dziećmi .Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ścieżki rowerowe o też fajna sprawa. Bezpiecznie można jeździć.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Rewelacyjny pomysł. Widziałam coś podobnego na placu zaprzyjaźnionej szkoły - z znakami, ale bez świateł. Mnie osobiście przeraża lekceważenie przepisów ruchu drogowego przez rowerzystów - przecież to oni w wypadku są najbardziej poszkodowani ! Dlatego uważam, że takich edukacyjnych miejsc powinno być jak najwięcej, skoro ciągle pojawiają się kampanie zachęcające do przesiadek na rowery.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, powinno być jak najwięcej. Od małego dzieciaki powinny się uczyć zachowania na drodze.

      Usuń
  8. Fajne takie miasteczko. Mnie się przypomina dużo mniejsze w jednym parku. Jak byłam mała, to tam jeździłam, ale ono miało tylko kilka mini uliczek i było zdewastowane:)
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to wszystko ogrodzone i zamykane to się powinno troszkę dłużej utrzymać. A może nie znajdzie się żaden chętny do niszczenia.
      Pozdrawiam

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Damian - szydełkowy renifer

Cześć,
Dziś przedstawiam Wam Damiana.
Renifer ten jest wielkim kibicem. I to nie piłki nożnej.
Kto zgadnie komu kibicuje ? :)




Alicja - szydełkowa owieczka

Witajcie,
Czy ktoś może mi powiedzieć gdzie się podziała wiosna? Słoneczko i ciepełko? Zawitała tylko na jeden weekend i znikła. No cóż, trzeba cierpliwie na nią poczekać.

Dzisiaj przedstawiam Wam Alicję. 
Owieczka jest troszkę nieśmiała ale jakoś dała radę z pozowaniem. Rośnie mała gwiazda :)
Alicja jest trzecia, najmłodsza w puchatej rodzince. Tutaj prezentował się najstarszy baranek Szoł, a tutaj Czarnulka. 
Ten sam wzór, te same włóczki (tylko inne kolory) a mamy trzy różne i wyjątkowe przytulaki :)

Zdjęć jest dużo, ale nie mogłam wybrać tylko kilku :)


Śnieżynki w Cyklicznym szydełku

Witam, Troszkę nietypowo jak na mnie, listopad zaczynam śnieżynkami :) Dobrze chociaż, że za oknem ich nie widać. Jednak Olka w cyklicznym szydełku pokazała tak cudowną śnieżynkę, że nie mogłam się jej oprzeć.  Gwiazdka jest w kolorze niebieskim, bo niestety białego mi zabrakło.



















Jeden wzór, a przez inne blokowanie powstały dwie różne śnieżynki. Kolejne już się robią :)

Pozdrawiam

Monika

P.S. Tututu i tu możecie zobaczyć ozdoby z poprzednich lat.