Przejdź do głównej zawartości

Szydełkowe truskawki - 5 cykliczne szydełko

Witam,
Miałam całe dwa tygodnie na zrobienie truskawki. Niby dużo, ale dzisiaj mnie oświeciło, że jutro jest ostatni dzień na dołączenie do zabawy w cyklicznym szydełku.

I jak tylko Mati poszedł spać wzięłam się za robotę :)

Tak więc na wieczór Miś Serduszko zaprasza na słodkie i soczyste truskawki :)

 


Truskawki powstały na podstawie dokładnego opisu Paulyntolyny.
Zapraszam do zabawy, im nas więcej tym lepiej :)

Lubicie truskawki?

Ja bardzo lubię, a najlepiej smakują zerwane prosto z krzaczka :)

Pozdrawiam

Monika



Komentarze

  1. Smakowite truskaweczki:) He he tak to jest jak ma się na coś dużo czasu to później najczęściej powstaje na ostatnią chwilę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Natalio :)
      Może z kolejną pracą szybciej si uporam :)
      Pozdrawoam

      Usuń
  2. Ja też, jak biorę udział w jakiejś zabawie, to zwykle robię wszystko na ostatnią chwilę :)
    Bardzo ładne truskawki. Jedna wygląda na bardziej dojrzałą :)
    Nie jestem wielką fanką truskawek ale jeśli nie są zbyt kwaśne to chętnie zjem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwaśnych też nie lubię :)
      Tak, jedna jest bardziej dojrzała od drugiej :)

      Usuń
  3. Rewelacyjne truskawki :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu :)
      Również pozdrawiam

      Usuń
  4. Délicieux !!!
    Bonne journée !
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  5. Pysznie się prezentują. Mniam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też uwielbiam truskawki, a Twoje wyglądają przepysznie i fajnie że zdążyłaś:) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne truskaweczki:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo smakowity post . Śliczne truskawki aż przyszła mi ochota na koktajl truskawkowy lub lody truskawkowe. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie prześliczne! Jak żywe zupełnie. :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Prześliczne Ci wyszły te truskawki. Fajnie że się z nami wciąż bawisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Fajna zabawa to jak nie mogłabym się bawić.

      Usuń
  11. dla dwóch to się nie opłaca drażnić kubków smakowych, kilo poproszę!
    na raz! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilogram truskawek wydziergać? :)
      Byłoby trochę roboty :)

      Usuń
  12. Uwielbiam truskawki, a i te wyglądają nader zachęcająco. Świetnie Ci wyszły. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Też lubię truskawki. Te prawdziwe i Twoje szydełkowe są super:))
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Też niedawno robiłam truskawy! Chyba tęsknimy za latem.... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To lecę zobaczyć, czy już się nimi chwaliłaś :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  15. A ja jestem wielką fanka owoców szczególnie truskawek;-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Biedroneczka Kropek

Witajcie,
Zobaczcie kto zagościł u mnie zimową porą :)





A wiecie gdzie najbardziej lubi przesiadywać? W śniadaniówce Mateusza :) Teraz do zerówki muszę szykować więcej jedzenia, żeby starczyło dla Mateusza i Kropka :)
Pozdrawiam
Monika
P.S. Jakby ktoś chciał popełnić taką biedroneczkę to tutaj znajdzie wzór i opis.

Śnieżynki w Cyklicznym szydełku

Witam, Troszkę nietypowo jak na mnie, listopad zaczynam śnieżynkami :) Dobrze chociaż, że za oknem ich nie widać. Jednak Olka w cyklicznym szydełku pokazała tak cudowną śnieżynkę, że nie mogłam się jej oprzeć.  Gwiazdka jest w kolorze niebieskim, bo niestety białego mi zabrakło.



















Jeden wzór, a przez inne blokowanie powstały dwie różne śnieżynki. Kolejne już się robią :)

Pozdrawiam

Monika

P.S. Tututu i tu możecie zobaczyć ozdoby z poprzednich lat.



Dino - szydełkowy dinozaur

Cześć,
Dzisiaj pora na prezentację długo oczekiwanego dinozaura :) Dinozaur ten powstał specjalnie na urodziny Mateusza. Troszkę się obawiałam czy przypadnie mu do gustu .... Ale w momencie kiedy Mateusz wyciągną stwora za ogon już było wiadomo, że się podoba :) A pierwsze słowa jak go zobaczył: "Jaki on duży". Bo to i w sumie największa maskotka jaką zrobiłam.
Dino od razu wybrał się z nami na wycieczkę. I okazało się, że to dinozaur podróżnik :)
Strasznie ciężko było uchwycić prawdziwe kolory. Jest on w żywych kolorach, a na zdjęcia (w różnej scenerii) nie widać tego.