Wspólne czytanie i dzierganie - 43

Witam,
Dziś środa i spotkanie czytelniczo-robótkowe u Maknety.

Książkowo:
Skończyłam czytać "Michała Strogow" Juliusza Verne. Akcja dzieje się w carskiej Rosji. Główny bohater: Michał Strogow - kurier carski, zostaje wysłany w niebezpieczną podróż z Moskwy do Irkucka. Musi dotrzeć jak najszybciej do brata cara, aby ostrzec go przed zdrajcą Iwanem Ogarew.
Muszę przyznać, że jak się książka rozkręciła to ciężko było mi się od niej oderwać :) Sporo przygód miał po drodze kurier i prawie do ostatniej strony nie było wiadomo czy uda mu się dotrzeć na czas i czy w ogóle dotrze.

Tym razem wzięłam się za książkę M. Hesemanna "Kłamstwa Hitlera".
Tutaj kilka słów o książce zapożyczonych z Lubumy czytać:

"Za życia Hitlerowi nikt nie odważył się zarzucić kłamstwa czy nawet mijania się z prawdą. Po wojnie führera wolno już było obciążyć wszystkim. Michael Hesemann postanowił sprawdzić, jak było naprawdę – jeśli Hitler rzeczywiście okłamywał Niemców, to dlaczego tak chętnie to akceptowali. Jak führer zauroczył Niemców?

Hesemann, obdarzony temperamentem śledczego, sięga do archiwów, historii chorób, zapisków dawnych znajomych, kontraktów, umów, raportów. Uważnie czyta dokumenty i teksty autorstwa Hitlera – jest ich wiele, Hitler uwielbiał pisać i dyktować – i skwapliwie wyłapuje przeinaczenia, świadome pomyłki, zwyczajne kłamstwa. Gdyby nie chodziło o postać złowieszczą, byłby to temat do żartów. Hesemann punkt po punkcie obala mit narodowego bohatera, nieustraszonego wodza i wizjonerskiego stratega. Hitler był kłamcą i tchórzem, ale miał talent oratorski. Pozbawiony skrupułów, przekręcał fakty historyczne i wymyślał fantastyczne scenariusze, by znaleźć usprawiedliwienie dla prześladowania przeciwników politycznych, aneksji terytoriów i zagłady Żydów. Autor daje nam przerażające świadectwo opartej na kłamstwie kariery, która doprowadziła do ludobójstwa i wojny."

Robótkowo:
Grafitowo-czerwony twór na razie odstawiłam i skupiłam się na pomarańczowym cosiu. Zostało mi tylko kilka elementów do zrobienia i będę mogła brać się na zszywanie. Chcę skończyć do końca miesiąca ale nie wiem czy dam radę :( Jak po połączeniu części będzie wyglądał źle to się zdenerwuję. No, zobaczymy ...





























Pozdrawiam

Monika

Komentarze

  1. Myślę, że tą książką zainteresowałby się mój mąż. Robótki zapowiadają się interesująco. Czy to będzie lisek?

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka wydaje się być ciekawa, a pomarańczowe coś już mi się podoba, bo pomarańczowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest ciekawa, a w pomarańczowym jeszcze pazury muszę zrobić :)

      Usuń
  3. Książka ciekawa, a pomarańczowy cosiek kojarzy mi się z lisem:) Ma fajny kolor, więc musi być fajny:)) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lisek to nie będzie. Coś straszniejszego :)
      Pozdrawiam również

      Usuń
  4. Ciężki temat sobie narzuciłaś...Hitler to postać dość mroczna jak dla mnie.
    Kolorki widzę jak u mnie dość intensywne. Pewno podświadomie nawołujemy wiosnę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, wiosna by się przydała :)
      Hitler faktycznie jest mroczną i złą postacią. Cały czas się zastanawiam jak on to zrobił, że pociągnął cały naród za sobą.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Hihi, na pewno pomarańczowy coś będzie śliczny:) Miłego czytania! Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, zobaczymy..
      Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  6. Oj tak, Verne to potrafił - ja niedawno powtarzałam "W 80 dni..." i też się denerwowałam, chociaż przecież wiedziałam jak się skończy. :)
    Książka o Hitlerze też zapowiada się ciekawie.
    Grafitowo-czerwone fajnie wygląda i trzymam kciuki za cosia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Jeszcze "W 80 dni ..." Verne nie czytałam. Mam jego kilka książek na półce i po prostu do nich podchodzę i losuję, którą mam przeczytać.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Nieobecni nie mają prawa głosu, a w czasie wojny propaganda doskonale działała po obu stronach frontu.
    Ciekawy pomarańczowy cos. Oby został bez prucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby, oby, bo drugi raz do niego podejścia nie zrobię.
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Też obstawiam liska :) Czekam na skończone prace :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie lisek :)
      Też czekam na skończone prace :)

      Usuń
  9. Zainteresowałaś mnie tymi dwoma książkami:) po świętach lecę do biblioteki wypożyczyć jak są :) a i nie powiem że ciekawość mnie zżera co to za cośki i twory będą :) pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny oraz miły komentarz :) pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Aniu, że zainteresowałam Cię książkami. Jedną i drugą warto przeczytać.
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Tytuły książek zapisuję. Chętnie do nich wrócę w chwili wolnego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie, nie jestem już w stanie sięgnąć po książki o Hitlerze, czy Ii wojnie światowej. Ale do Verna chętnie bym wróciła :)
    Pomarańczowe, skoro to nie lisek - intryguje coraz bardziej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lisek okazał się smokiem :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. Książki warto przeczytać, a z niecierpliwością czekam na zakończenie robótek. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dino - szydełkowy dinozaur

Wygrana i kartka

Nottingham i Drzewo Robin Hooda