czwartek, 10 grudnia 2015

Różany duszek (ver. 3.0)

Witam,
Dziś chcę pokazać Wam duszka.
Zrobiłam go jakiś czas temu ale jakoś nie nadarzyła się okazja do jego pokazania.

I dzisiaj jak znalazł, wstrzelił się z kolorem różanym w grudniowe Cykliczne kolorki u Danutki.
W sumie to mam nadzieję, że jest wystarczająco różany :)

Duszek powędrował do koleżanki z pracy :) Sądzę, że jej się spodobał :)

Korzystałam ze wzoru Bevy. Bardzo fajnie się go robiło. I co najważniejsze: nie ma nic a nic zszywania :)
Włóczka to Jeans Yarn Art, jak dla mnie idealna na maskotki. Nawet podczas dłuższego użytkowania nie mechaci się (przetestowane i to porządnie), szydełkiem 2,9  mm.

I jak Wam się podoba duszek w takim kolorze (był już fioletowy i biały).
 
 

Co do owoców to uwielbiam jeść jabłka i mandarynki. Dlaczego? Po prostu najbardziej mi smakują. Swego czasu potrafiłam sama za jednym podejściem zjeść ze dwa kilo mandarynek :)

Pozdrawiam

Monika

środa, 9 grudnia 2015

Wspólne czytanie i dzierganie - 35

Witam,

Dziś środa i spotkanie z Maknetą.

U mnie na tapecie trzy książki, ale napiszę dziś tylko o jednej.
Czytam "Szczygła" D. Tratt. Książka przywędrowała do mnie w ramach zabawy "Wędrująca książka" zorganizowanej przez Izę z Wrzosowych dzierganek.
Nie wiem czy dam radę przeczytać ją w ciągu trzech tygodni. Na pewno się postaram bo książka bardzo mi się podoba. Już kilka razy się przy niej popłakałam.A to zdarza się bardzo rzadko.

Tutaj kilka zdań na temat książki z Lubimy czytać
"Jak daleko można się posunąć, by oszukać los?
Theo Decker cudem udaje się przeżyć wybuch. W irracjonalnym odruchu wykrada z ruin muzeum niewielki obraz. Ulubiony obraz matki, którą stracił w zamachu.
Szczygieł, pilnie strzeżony symbol bezpowrotnie utraconego życia, będzie towarzyszył Theo w nieustającej podróży: od ekskluzywnych apartamentów przy Park Avenue po rozpustę półświatka w Las Vegas. Z podupadającego nowojorskiego antykwariatu po ciemne zakątki Amsterdamu. Obraz, który początkowo jest dla Theo bezcennym skarbem, z czasem sprowadzi na niego śmiertelne niebezpieczeństwo.
Szczygieł to epicka opowieść o utracie i obsesji, przetrwaniu i bezlitosnych kolejach losu, którego nie da się oszukać. Powieść, która łączy w sobie elementy zagadki kryminalnej i Bildungsroman.
Szczygieł to największe wydarzenie literackie ostatnich lat – powieść zdobyła Nagrodę Pulitzera i Carnegie Medal, była nominowana do National Book Critics Circle Award i Bailey’s Prize, znalazła się na listach najlepszych powieści roku ponad trzydziestu opiniotwórczych mediów. Była bestsellerem między innymi w Stanach Zjednoczonych, Francji, Włoszech i Niemczech."

Robótkowo:
Kolejna chusta, z tej samej włóczki co poprzednia ale całkiem inny wzór. Zobaczymy jak będzie wyglądała.
Niebieski świecący kordonek - na ostatnią bombkę :)
A reszka włóczek na małe co nieco :)

























Przy okazji muszę się pochwalić jaki cudowny prezent otrzymałam razem z książką od Marquerite :)
Patrzcie i podziwiajcie :)
Szal jest milusi, delikatny ....
I jeszcze te koraliki ....
Nic tylko podziwiać :)

 
 Pozdrawiam

Monika

poniedziałek, 30 listopada 2015

Szydełkowa chusta i prezent

Witam,
Dziś w końcu pokażę chustę, którą niedawno skończyłam.
Załapała się nawet na jesienną sesję zdjęciową :)


sobota, 28 listopada 2015

Czekoladowa podkładka

Witam,
Już myślałam, że w tym miesiącu nie uda mi się zrobić nic a nic na Cykliczne Kolorki Artystek Kolorystek. A wszystko przez łapki, które nie nadawały się do niczego.
Ale już pomału wszystko wraca do normy, więc tak na szybko pokażę czekoladową podkładkę pod kubek.
Czekoladę uwielbiam. I to każdą (oprócz nadziewanej truskawakami) :)
Kolor czekoladowy też bardzo lubię :)

Pozdrawiam

Monika

czwartek, 19 listopada 2015

Wzór na mimi jabłko

Dziś postanowiłam się podzielić wzorkiem na mini jabłuszka.
Wzór nie jest zbyt wyszukany a jabłuszka robi się szybko i przyjemnie :)

T - półsłupek
V - 2 półsłupki w jedno oczko
A - przerobić razem dwa półsłupki
t - słupek

Zaczynamy od magic ring.
1. 6 T
2. 2V (12T)
3. V 2T (18T)
4. 3T V (34T)
5. V 4T (40 T)
6-7 40*T
8. A 4T
9. A 3T
10. A 2T
11. A T
12. A

Zszywamy i mamy małą kuleczkę.

Teraz pora na ogonek.
Robiny 8 oczek łańcuszka i na nim robimy półsłupki lub oczka ścisłe. Zostawiamy dłuższą nitkę.

Listek:
8 oczek łańcuszka. I od drugiego oczka robimy: TTttTT i kończymy oczkiem ścisłym.


Na koniec wystarczy tylko przyszyć listek i ogonek i gotowe.

Pozdrawiam

Monika


środa, 18 listopada 2015

Wspólne dzierganie i czytanie - 34 i Listopadowe blogowanie - dziennik

Witam,
Dziś mogę zamieścić zdjęcie to samo co w zeszłym tygodniu. Książka czyta się pomału, z tego względu, że ostatnio rano w tramwaju tak mi się chce spać, że nie ma nawet sensu książki wyciągać.

A robótki leżą i czekają. Wszystko przez nadgarstki i łokcie. Muszę im dać trochę odpocząć to pewnie przestaną doskwierać i będę mogła wrócić do normalności i szydełkowania.

Tak się zastanawiałam jak ugryźć temat dziennik. W sumie żadnego nie prowadzę. 
W szkolnych czasach pisałam pamiętniki, które mam do dzisiaj. Wszystkie pozaklejane, żeby nikt nie mógł bez mojej wiedzy do niech zajrzeć. W sumie też ich nie czytałam. Pewnie kiedyś nadejdzie ten dzień :) 
Pisanie pamiętnika zaczęłam od prezentu jaki dostałam od wujka. Był to Kalendarz Szalonego Małolata :)
Miał ktoś z was z nim styczność?
Jednak mogę powiedzieć, że blog jest takim moim dziennikiem/pamiętnikiem. Tutaj są udokumentowane wszystkie moje małe twory, które udało mi się zrobić. Tutaj też są przedstawione książki, które przeczytałam i co o nich sądzę.



Pozdrawiam

Monika

wtorek, 17 listopada 2015

Listopadowe blogowanie - puszysty

Witam,
Dziś będzie puszyście. Albo puchato.

W sierpniu, po powrocie z urlopu sprezentowaliśmy Mateuszowi chomika. Lubi się opiekować zwierzątkami, więc jak oddaliśmy Dyzię, to uzgodniliśmy, że zamieszka z nami chomik.

Na początku, żeby mały zwierzak przyzwyczaił się do nowego domku, daliśmy mu troszkę spokoju i tylko raz na dwa dni wyciągaliśmy go z domku. Jednego dnia to nawet myślałam, że może mu coś zaszkodziło, bo taki duży brzuch mu się zrobił.

Jakie było moje zdziwienie jak po trzech dniach, podniosłam domek, żeby trochę ogarnąć, a tam zobaczyłam stadko sześciu sztuk małych chomiczków. Wyglądały jak małe robaczki :)
Nie wspomnę o tym, że ponoć to miał był smaczyk i miał być młodziutki.
 Tutaj już podrośnięte stadko, czyż nie wyglądają słodko :)
Wszystkie znalazły nowe domy i mam nadzieję, że są szczęśliwe :)

Od tej pory nasz Bąbel dostał imię Pani Bąbelek :)
A futerko ma takie puszyste :)

Pozdrawiam

Monika

04.10 Światowy Dzień Zwierząt - link party

Witajcie, Dziś  Światowy Dzień Zwierząt , więc swoje święto mają wszystkie zwierzęta. Ich święto ustanowiono w 1931 roku na konwencji eko...